Chamenei nie żyje. Co z pogrzebem? Tak wygląda w islamie
Ali Chemenei zginął w sobotnim ataku Izraela oraz USA na Teheran w swoim biurze. W Iranie już ogłoszono go szahidem, męczennikiem, który oddał życie za wiarę. - Obawiam się, że Teheran wykorzysta jego śmierć propagandowo - mówi o2.pl dr Paulina Niechciał z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ekspertka opisuje także, jak w islamie wygląda kwestia pogrzebu.
Ali Chamenei zginął w sobotę (28 lutego) w wyniku ataku izraelsko-amerykańskiego na biuro najwyższego przywódcy Iranu. Informację potwierdziła irańska telewizja państwowa. Śmierć ajatollaha wywołała skrajne emocje w kraju. W Teheranie, stolicy Iranu, odbywały się manifestacje wyrażające radość po śmierci Chameneiego. Jednocześnie wkrótce po nich tłumy zwolenników wyszły na ulice, oddając hołd przywódcy, który rządził krajem od 1989 roku. To pokazuje, jak obywatele kraju są podzieleni, jeśli chodzi o odbiór ostatnich wydarzeń. W kraju ogłoszono 40-dniową żałobę.
Powstaje pytanie, kiedy i jak odbędzie się pogrzeb Chameneiego. Jak możemy przeczytać na blogu "Islamista" autorstwa Anny Wilczyńskiej, dziennikarki i arabistki, generalnie w islamie prawo nakazuje pochowanie osoby zmarłej najszybciej, jak to możliwe. Na pewno nie później niż 24 godziny po śmierci. Jest to związane z faktem, iż w warunkach klimatycznych krajów arabskich szybciej następuje rozkład ciała. Dodatkowo szybki pochówek ma ułatwić zmarłemu szybszą drogę do raju. W arabskich mediach pojawiają się szczątkowe i niepotwierdzone informacje o rzekomym pogrzebie Chameneiego. Warto sobie jednak przypomnieć poprzednie przypadki śmierci przedstawicieli irańskiego reżimu.
Generał Ghasem Solejmani zginął 3 stycznia 2020 roku w ataku przeprowadzonym przez siły USA w Bagdadzie. Uroczystości pogrzebowe trwały kilka dni. 5 stycznia, dwa dni po zamachu, ciało przetransportowano do miejscowości Awhaz na zachodnie Iranu. Pochówek odbył się ostatecznie 7 stycznia w Kermanie, rodzinnej miejscowości Solejmaniego. Jak widać, uroczystości były rozłożone w czasie, ale było to związane z koniecznością transportu ciała Solejamniego. Podczas uroczystości doszło też do wybuchu paniki, w wyniku którego zginęły 53 osoby - ofiary zostały stratowane przez tłum. Miało to wpływ na harmonogram uroczystości.
Ebrahim Raisi, były prezydent Iranu, zginął 19 maja 2024 roku w katastrofie lotniczej przy granicy z Azerbejdżanie. W jego przypadku uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się 21 maja 2024 roku. Ciało było transportowane do wielu miejscy, by ostatecznie spocząć 23 maja w Meszchedzie. Uroczystości miały oczywiście oficjalną oprawę. Przy jednym i drugim pogrzebie uczestniczył Ali Chamenei, odprawiając modlitwy.
Ciekawym aspektem na pewno jest kwestia bezpieczeństwa - jak w toku trwającego konfliktu zabezpieczyć ostatnie pożegnanie najwyższego przywódcy? Co z obecnością przedstawicieli nowych władz kraju?
Jak wygląda pogrzeb w islamie?
Dr Paulina Niechciał z Uniwersytetu Jagiellońskiego, ekspertka w zakresie kultury irańskiej i tadżyckiej mówi nam, co nowe władze w Iranie mogą zrobić po śmierci przywódcy.
Moim zdaniem istnieje duże prawdopodobieństwo, że śmierć Chameneiego zostanie wykorzystania w sposób propagandowy. W islamie szyickim mamy kategorię męczennika, którą w języku perskim określamy mianem szahida. Jest ona często wykorzystywana, aby wzbudzić w Irańczykach emocje. Podobnie było w przypadku śmierci generała Solejmaniego. Pogrzeb przerodził się w potężną demonstrację, podczas której nie brakowało religijnej symboliki - wspomina dr Paulina Niechciał w rozmowie z o2.pl.
Jak dodaje ekspertka, długość żałoby po śmierci Chameneiego ma wymiar symboliczny, bowiem liczba 40 odnosi pojawia się w islamie w bardzo wielu kontekstach. Ma znaczenie oczyszczające, symbolizuje koniec pewnego okresu. Jeśli chodzi o sam pogrzeb - w islamie należy przestrzegać pewnego rytuału.
Ciało jest poddawane rytualnemu obmyciu. Zajmują się tym osoby tej samej płci, czyli w tym przypadku mężczyźni. Zwłoki są zazwyczaj owijane w całun. Kładzie się je bezpośrednio w ziemi z twarzą skierowaną w stronę Mekki. Do miejsca pochówku nie są wkładane żadne drogocenne przedmioty - wymienia ekspertka z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Warto dodać, że zwłoki nie są wystawiane na widok publiczny. Mimo tego unika się ubierania ich w garnitur i stosowania makijażu. Uroczystość ma skromny charakter. W tradycji muzułmańskiej obecny jest za to bardzo silny element opłakiwania zmarłych. Często ma on ekspresyjny charakter. Widać to zresztą na ulicach Teheranu, gdzie tysiące ludzi opłakiwało śmierć Chameneigo na Placu Rewolucji w niedzielny poranek.
Istnieje również zwyczaj zatrudniania tzw. płaczek, czyli kobiet, które profesjonalnie zajmują się opłakiwaniem zmarłych podczas pogrzebów. Towarzyszy temu intensywny płacz, a także gesty takie jak bicie się w piersi czy po głowie, będące wyrazem głębokiego smutku. Tego rodzaju praktyki budują silne poczucie wspólnoty emocjonalnej, które jest istotnym elementem samego rytuału pogrzebowego - podkreśla dr Niechciał.
Ekspertka wskazuje, że grób Chameneigo będzie prawdopodobnie miejscem odwiedzin wielu Irańczyków. W przypadku jego poprzednika, Ruhollaha Chomeiniego, wybudowano potężne mauzoleum, mieszczące się w Teheranie.
To przestrzeń o charakterze sakralnym, gdzie odwiedzający modlą się, obchodzą grobowiec, dotykają go czy całują. Można więc przypuszczać, że również grób Chameneiego stanie się w przyszłości ważnym miejscem o znaczeniu religijnym i symbolicznym, które będzie odwiedzane przez wielu ludzi - podsumowuje dr Niechciał.
Gdzie, według islamu, trafi Chamenei po śmierci?
Według islamu męczennicy trafią do dżannah - nieba, będącego miejscem wiecznego szczęścia. Pojawiają się różne interpretacje co do tego, jak wygląda owe miejsce. Dominują opisy rajskiego ogrodu, w którym na muzułmanów czeka nagroda w postaci nawet 72 wyjątkowo pięknych dziewic.
Najczęściej przyjmowana interpretacja dotyczy hurys - pięknych kobiet, które mają spotykać wiernych w raju. Właśnie z tym wiąże się koncepcja szahida, czyli męczennika. Warto podkreślić, że jest to osoba, która ginie w różnych okolicznościach. Pojawia się tutaj bowiem pewna różnica semantyczna. Nie musi to być wyłącznie ktoś, kto świadomie oddaje życie za wiarę. Mogą to być również osoby, które umierają w trudnych, dramatycznych sytuacjach, jak na przykład kobieta podczas porodu czy policjant pełniący służbę. Przyjmuje się jednak, że taka śmierć stanowi pewnego rodzaju uproszczoną drogę do raju - mówi dr Paulina Niechciał.
Nasza ekspertka tłumaczy, że różnorodne interpretacje co do nieba w islamie wynikają ze specyfiki języka arabskiego. - Mimo to najczęściej mówi się właśnie o hurysach oraz o szczęściu i przyjemnościach, które czekają w raju. Warto przy tym zaznaczyć, że inaczej są one opisywane w odniesieniu do kobiet, a inaczej do mężczyzn - dodaje wykładowczyni UJ.