Ćwiczenia Chin i Rosji na Morzu Żółtym. Ekspert wskazuje cele Pekinu

Chiny i Rosja prowadzą na Morzu Żółtym ćwiczenia Joint-Sea 2026, które potrwają do 13 lipca. Według Radosława Pyffla, analityka i znawcy Chin, Pekin chce w ten sposób wzmocnić pozycję Rosji i jednocześnie wyciągać wnioski z wojny w Ukrainie. - Chiny wypuściły Rosję do wojny w Ukrainie, a teraz się uczą - powiedział w rozmowie z "Faktem".

Ekspert zabrał głos ws. manewrów Chin i Rosji na Morzu Żółtym.Ekspert zabrał głos ws. manewrów Chin i Rosji na Morzu Żółtym.
Źródło zdjęć: © Getty Images | China News Service
Karol Osiński

Najważniejsze informacje

  • Rosyjsko-chińskie manewry Joint-Sea 2026 trwają od 6 do 13 lipca na Morzu Żółtym.
  • Radosław Pyffel ocenił w rozmowie z "Faktem", że Pekin chce dowartościować Rosję jako partnera.
  • Ekspert wskazał też, że Chiny obserwują skutki wojny w Ukrainie i analizują zmiany na polu walki.

Wspólne ćwiczenia Rosji i Chin obejmują m.in. obronę przeciwlotniczą oraz działania z użyciem dronów. Moskwa i Pekin przedstawiają manewry jako element wzmacniania stabilności w regionie, ale rozmówca redakcji widzi za tym również kilka wyraźnych celów politycznych i wojskowych.

Radosław Pyffel z Instytutu Sobieskiego powiedział, że z perspektywy Chin to przede wszystkim wsparcie wizerunkowe dla Rosji. - Jeśli miałbym spojrzeć na ćwiczenia na Morzu Żółtym z perspektywy chińskiej, to jest to "danie twarzy" Rosji z kilku powodów - ocenił w rozmowie z "Faktem".

Co Chiny zyskują na współpracy z Rosją?

Ekspert wskazał, że pierwszy powód to podniesienie rangi Rosji jako partnera. W jego ocenie Rosja ma zdolności defensywne, ale nie potrafi projektować siły na obszar Indopacyfiku, więc udział we wspólnych ćwiczeniach pomaga jej utrzymać obraz mocarstwa także poza wojną w Ukrainie.

Drugi powód, o którym mówił Pyffel, dotyczy relacji Rosji i Chin w sprawie Białorusi. Zwrócił uwagę na wizytę Alaksandra Łukaszenki w Pekinie i spekulacje, że białoruski przywódca chce zachować pozycję gracza, który nie angażuje się bezpośrednio w wojnę. - Takie regularne i wcześnie planowane ćwiczenia uspokajają sytuację i pokazują, że relacje są bardzo stabilne - podkreślił.

Manewry na Morzu Żółtym a wojna w Ukrainie

Pyffel dodał, że Pekin uczy się na doświadczeniach Rosji z wojny w Ukrainie. Według eksperta Chiny analizują walkę w powietrzu, zmiany na froncie i reakcje państw zachodnich, a jednocześnie same pozostają poza bezpośrednim udziałem w konflikcie. To ma dawać im wiedzę bez ponoszenia kosztów, o których mówił rozmówca Faktu.

Ostatni element, na który zwrócił uwagę ekspert, dotyczy rosyjskiej narracji o starciu z Zachodem. W jego ocenie wspólne ćwiczenia pomagają Moskwie pokazywać wojnę w Ukrainie jako konflikt dwóch bloków, a nie tylko Rosji z Ukrainą. Właśnie dlatego manewry na Morzu Żółtym mają dla Kremla znaczenie wykraczające poza sam trening wojskowy.

Wybrane dla Ciebie