Czekają na Putina? Nagłe zmiany w mieście. Są zdjęcia

W Nowosybirsku w ekspresowym tempie remontowane są drogi, chodniki i elewacje, a w centrum pojawiają się nowe trawniki. Mieszkańcy podejrzewają, że przyspieszenie prac ma związek z możliwą wizytą Władimira Putina.

Czekają na przyjazd Putina? Zdumiewające obrazki z RosjiCzekają na przyjazd Putina? Zdumiewające obrazki z Rosji
Źródło zdjęć: © Getty Images, Telegram | 7х7, Contributor
Rafał Strzelec

W centrum Nowosybirska (środkowa Rosja red.) trwają intensywne prace remontowe. Mieszkańcy publikują w mediach społecznościowych zdjęcia i nagrania, na których widać wymianę asfaltu, remonty chodników i elewacji budynków oraz układanie trawników.

Jak podaje portal Meduza, nagłe tempo prac zbiegło się z doniesieniami o możliwej wizycie Władimira Putina w mieście. Oficjalnie Kreml nie potwierdził jednak, że prezydent Rosji pojawi się w Nowosybirsku. Według rosyjskich mediów Putin może odwiedzić miasto już 11 sierpnia albo pod koniec miesiąca. Mieszkańcy zwracają uwagę przede wszystkim na skalę i szybkość prowadzonych prac.

- W centrum dzieje się prawdziwy lifting, próbują zrobić wszystko w tydzień - mówi jeden z mieszkańców na nagraniu cytowanym przez kanał na Telegramie "7×7".

Inny mieszkaniec ironicznie komentuje tempo zmian. - Miasto w trybie pilnym zmienia się nie do poznania. Może prezydent powinien częściej przyjeżdżać do Nowosybirska? - pyta Rosjanin. Prace powodują również utrudnienia w ruchu. Jeden z mieszkańców mówi o korkach i przekonuje, że remontowane jest praktycznie całe miasto.

Sprawa przypomina sytuację z Krasnojarska, który Putin odwiedził na początku sierpnia. Krótko przed jego przyjazdem na części stacji regionalnej sieci ceny benzyny gwałtownie spadły. Następnego dnia po wizycie prezydenta wróciły jednak do wcześniejszego poziomu.

W przypadku Nowosybirska na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia, że remonty są związane z wizytą Putina. Zbieżność terminów stała się jednak przedmiotem komentarzy mieszkańców i lokalnych mediów. Doniesienia te pokazują, że wizyty rosyjskiego dyktatora i to, co zastanie na miejscu, mogą nie mieć zbyt wiele wspólnego z prawdą. W Rosji odbywa się tzw. "malowanie trawy na zielono".

Wybrane dla Ciebie