Czekali nocą w deszczu. Wyjazd do Bułgarii się nie odbył. Głos z biura

Na profilu zrzeszającym mieszkańców Starachowic pojawił się wpis dotyczący nieudanej wycieczki do Bułgarii. - W nocy, podczas deszczu, czekaliśmy z dziećmi na wyjazd, nie otrzymując żadnej informacji o jego odwołaniu. Było to bardzo trudne doświadczenie - pisze jedna z matek. Biuro Ferie, które organizowało wyjazd, wydało oświadczenie.

Kolonia w Bułgarii odwołana. Biuro tłumaczyKolonia w Bułgarii odwołana. Biuro tłumaczy
Źródło zdjęć: © Getty Images | Alex Segre
Rafał Strzelec

Jak czytamy we wpisie w mediach społecznościowych, grupa dzieci miała zaplanowany wyjazd kolonijny do Bułgarii. Organizatorem wycieczki było Biuro Turystyczne Ferie ze Starachowic. Do wyjazdu jednak nie doszło. Szczegóły opisała jedna z matek.

W nocy, podczas deszczu, czekaliśmy z dziećmi na wyjazd, nie otrzymując żadnej informacji o jego odwołaniu. Było to bardzo trudne doświadczenie, zwłaszcza dla najmłodszych, którzy od miesięcy czekali na ten wyjazd. Do dziś nie otrzymaliśmy zwrotu pieniędzy, mimo że – zgodnie z umową – miało to nastąpić w ciągu 14 dni. Z naszych informacji wynika, że podobna sytuacja miała miejsce również przy innym wyjeździe organizowanym przez to samo biuro - napisała pani Aneta.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kobieta zaapelowała do innych osób, których dzieci także nie pojechały do Bułgarii, o kontakt. Sprawa wywołała poruszenie wśród komentujących. - To nie pierwsza taka sytuacja, kiedy to biuro nawaliło. Od lat nie są słownik i nie regulują płatności na czas. Współczuję Państwu a przede wszystkim żal mi dzieci. Zrobiono im wielką krzywdę - napisała jedna z komentujących.

Wycieczka dla dzieci nie doszła do skutku. Biuro odpowiada

Biuro Ferie w Starachowicach opublikowało oświadczenie. Jak czytamy, sprawa dotyczy wyjazdu w dniach 9-16 lipca. Biuro zapewnia, że "dopełniło wszystkich wymaganych obowiązków dotyczących organizacji kolonii". Podaje, że opłacono "bilety lotnicze, transfer i hotel zaliczkowo".

"Jednak osoba odpowiedzialna - kierowniczka odmówiła wyjazdu na kolonie 2 godziny przed wyruszeniem na lotnisko,czym naraziła na stres i straty finansowe biuro. Biuro dysponuje wszystkim rachunkami i fakturami,za opłacony lot,transfer i hotel. Za publiczne szykanowanie i powielanie fałszywych informacji biuro weszło na drogę sądową z osobami które naruszyły dobre imię Biura" - czytamy w oświadczeniu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Firma poinformowała o skierowaniu sprawy na policję do do sądu.

"BIURO TURYSTYCZNE Ferie nie ma sobie nic do zarzucenia, gdyż dopełniliśmy wszystkich wymaganych obowiązków, a nawet poza zawartymi w Warunkach Uczestnictwa informacjami dotyczącymi reklamacji i terminów ich rozpatrzenia wypłaciło (biuro przyp. red.) 5 osobom, które przyjechały do biura część należności. Mimo to podczas ich wizyty konieczna była interwencja policji z powodu ich zachowania. Osoby te pomimo naszej dobrej woli wylały na nas osobiście, jak i na biuro fale krytyki, hejtu i nienawiści oraz nieprawdziwych informacji, co narusza dobre imię firmy oraz nas,jako osób prywatnych" - napisano w oświadczeniu.

Biuro poinformowało, że "spłaty należności zostaną uregulowane z pomniejszeniem ich o koszty biletów lotniczych i transferu w Bułgarii, które zostały już opłacone przez biuro bezzwrotnie". Dodano, że faktury za bilety i transfer są do wglądu w biurze. Na profilu firmy pojawiły się ich zdjęcia.

Wybrane dla Ciebie
Trudno oderwać wzrok. Wielka wrzawa na studniówce
Trudno oderwać wzrok. Wielka wrzawa na studniówce
Muzeum Brytyjskie ratuje "Serce Tudorów". Zebrali 3,5 mln funtów
Muzeum Brytyjskie ratuje "Serce Tudorów". Zebrali 3,5 mln funtów
Ujęcie z Gniezna. "Dziękujemy za 18 lat". Wywiesili karteczkę
Ujęcie z Gniezna. "Dziękujemy za 18 lat". Wywiesili karteczkę
Groza w Sopocie. Weszli na Bałtyk. Lód nagle strzelił
Groza w Sopocie. Weszli na Bałtyk. Lód nagle strzelił
Polował na kaczki z samochodu. 48-latek trafi do więzienia?
Polował na kaczki z samochodu. 48-latek trafi do więzienia?
Tragedia. Wpadł do studni. Nie udało się go uratować
Tragedia. Wpadł do studni. Nie udało się go uratować
Wyrosła mimo zimna. "Kokony" pojawiły się w lasach. Leśnicy tłumaczą
Wyrosła mimo zimna. "Kokony" pojawiły się w lasach. Leśnicy tłumaczą
To jedyne takie miejsce w Polsce. Wataha wilków polarnych tuż za oknem
To jedyne takie miejsce w Polsce. Wataha wilków polarnych tuż za oknem
Patrzą tylko na jedno. Nagranie ze studniówki podbija sieć
Patrzą tylko na jedno. Nagranie ze studniówki podbija sieć
Ujawnili 13 nazwisk Rosjan. Odcięli drogę cywilom. Wiele ofiar
Ujawnili 13 nazwisk Rosjan. Odcięli drogę cywilom. Wiele ofiar
Nie widzieli słońca od listopada. Trydent świętuje
Nie widzieli słońca od listopada. Trydent świętuje
Patrole późno w nocy. "Nielegalne strzały". Leśnicy alarmują
Patrole późno w nocy. "Nielegalne strzały". Leśnicy alarmują