Czy sypać sól na chodniki? Naukowiec wygłosił zaskakującą teorię
Polska zamarzła. Zmrożone chodniki posypywane są solą, aby ułatwić poruszanie się. Niektórzy sypią sól bezpośrednio na śnieg. Prof. Grzegorz Karwasz z UMK w Toruniu tłumaczy, że nie ma to sensu. - Mówi się, że sól topi śnieg. No, niezupełnie. To ciepło topi śnieg - wyjaśnia naukowiec w mediach społecznościowych.
Od kilku tygodni Polska znajduje się pod wpływem potężnej fali mrozów. W niektórych częściach kraju temperatura spadła do -20 stopni Celsjusza. Pogoda utrudnia funkcjonowanie. Przykładem są zaśnieżone i zmrożone chodniki, które uniemożliwiają bezpieczne przejście z miejsca na miejsce.
Aby rozpuścić śnieg i lód, a także zmniejszyć poślizg, służby wykorzystują mieszaninę soli i piasku. Według prof. Grzegorza Karwasza z UMK w Toruniu, takie postępowanie ma sens tylko połowicznie.
Czy sypać sól na chodniki? Tak a w zasadzie nie. Mówi się, że sól topi śnieg. No, niezupełnie. To ciepło topi śnieg. Woda słona zamarza w niższej temperaturze niż woda słodka. Dlaczego? Atomy soli wchodzą między atomy wody i je rozpychają. ten sposób woda nie chce krzepnąć w temperaturze 0 stopni Celsjusza - tłumaczy naukowiec z Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej UMK.
Jednocześnie prof. Karwasz wskazał, że sól może stopić śnieg, ale będzie potrzeba jej naprawdę dużo.
Jeżeli dodamy trochę soli do śniegu, to śnieg się stopi. W temperaturze -7 stopni Celsjusza musimy rzucić 1 kg soli na 10 kg śniegu. W temperaturze -1 stopni starczy niewielka ilość soli, aby stopić śnieg - mówi ekspert wyjaśniając, że lepszym rozwiązaniem jest posypanie soli bezpośrednio na zmarznięty chodnik.
- Najpierw odśnieżamy, później sypiemy sól - dodał profesor z UMK w mediach społecznościowych.