Dantejskie sceny na stacji paliw. Kierownik rzucił się na maskę auta!

Choć poniższy kadr wygląda jak z typowego filmu akcji, to zdarzyło się naprawdę! W Chrzanowie (woj. małopolskie) kierownik pewnej stacji benzynowej wskoczył na maskę samochodu jednego z klientów. Kierowca opla wiózł go tak przez... blisko kilometr.

Dantejskie sceny na stacji paliw. Kierownik rzucił się na maskę auta!Dantejskie sceny na stacji paliw. Kierownik rzucił się na maskę auta!
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, Facebook | chrzanowski112.pl

To nie żart! W Chrzanowie przy ulicy Kroczymiech (woj. małopolskie) na stacji benzynowej doszło do niecodziennego, bardzo niebezpiecznego incydentu. Pewien mężczyzna zuchwale zatankował do kilku kanistrów paliwo warte 1500 zł i nie zapłacił za nie. Zabrał je do opla i jak gdyby nigdy nic chciał odjechać. Kradzież zauważył kierownik placówki.

Złodziej na stacji ukradł paliwo. Pracownik rzucił się na maskę jego auta

Pracownik stacji benzynowej bez wahania ruszył w pogoń za rabusiem. Planował udaremnić kradzież. Nie chciał pozwolić, by ten odjechał bez płacenia za paliwo.

Od razu zareagował i próbował udaremnić tę ucieczkę. Kierujący jednak nie posłuchał i najechał na kierownika. Mężczyzna wpadł na maskę i w ten sposób przejechał około kilometra - relacjonowała dla TVN24 Barbara Szczerba z zespołu prasowego małopolskiej policji.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Uciekał z kucem przez miasto. Teraz szuka go policja

W rozmowie z portalem Szczerba dodała też, że w końcu bohaterski pracownik z impetem spadł z maski auta, a wtedy złodziej bezkarnie odjechał. Na szczęście poszkodowany odniósł tylko lekkie obrażenia. Te na szczęście nie zagrażają jego zdrowiu i życiu.

Złodzieja szuka teraz policja. Sprawdzane są miejskie monitoringi. Grożą mu surowe konsekwencje. Mundurowi prowadzą sprawę pod kątem przestępstwa ze względu na wartość zrabowanego paliwa. Za kradzież rozbójniczą nawet najbliższe 10 lat rabuś może spędzić za więziennymi kratami.

Przypomnijmy. Kradzież przedmiotu do kwoty 500 zł zalicza się do tzw. wykroczenia. Tutaj wartość wynosiła aż 1500 zł, stąd kwalifikacja czynu jak przestępstwo.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Rozpalił ognisko z odpadów. Sporo za to zapłacił
Rozpalił ognisko z odpadów. Sporo za to zapłacił
79-latek wyrzucił szczeniaka w worku. Tak się tłumaczył
79-latek wyrzucił szczeniaka w worku. Tak się tłumaczył
Generał nie wyklucza konfrontacji z Rosją. Wskazał możliwą datę
Generał nie wyklucza konfrontacji z Rosją. Wskazał możliwą datę
Lawinowe zagrożenie w Tatrach. Jest decyzja ws. Morskiego Oka
Lawinowe zagrożenie w Tatrach. Jest decyzja ws. Morskiego Oka
11-letnia Lena nie żyje. Śledczy o tragedii na Mazowszu
11-letnia Lena nie żyje. Śledczy o tragedii na Mazowszu
Ludzkie DNA na Całunie Turyńskim. Ślady z wielu kontynentów
Ludzkie DNA na Całunie Turyńskim. Ślady z wielu kontynentów
Zaszła w ciążę. Nie wiedzą, który bliźniak jest ojcem
Zaszła w ciążę. Nie wiedzą, który bliźniak jest ojcem
Prawo jazdy po nowemu. Ekspert ocenił planowane zmiany
Prawo jazdy po nowemu. Ekspert ocenił planowane zmiany
Artyści znów uderzają w Trumpa. To hit w Waszyngtonie
Artyści znów uderzają w Trumpa. To hit w Waszyngtonie
Przygotowania trwały 11 lat. Neapol ma nową atrakcję
Przygotowania trwały 11 lat. Neapol ma nową atrakcję
Aneta K. nie żyje. Osierociła dwoje dzieci. Apel znajomej
Aneta K. nie żyje. Osierociła dwoje dzieci. Apel znajomej
Wikary nie żyje. Proboszcz miał z niego kpić. Sprawą zajęła się prokuratura
Wikary nie żyje. Proboszcz miał z niego kpić. Sprawą zajęła się prokuratura