Donald Trump porównał się do Mony Lisy. Jego uzasadnienie budzi konsternację

Donald Trump niejednokrotnie zademonstrował, że ma o sobie wysokie mniemanie. Mimo przegranej w ubiegłych wyborach wciąż liczy, że miłość rodaków zapewni mu kadencję w Białym Domu. Na dodatek postanowił porównać się do najsłynniejszego obrazu Leonarda da Vinci.

Donald Trump porównał się do najsłynniejszego dzieła Leonarda da Vinci. Jak to uzasadnił?Donald Trump porównał się do najsłynniejszego dzieła Leonarda da Vinci. Jak to uzasadnił?
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2023 Getty Images

Donald Trump poruszył temat "Mony Lisy", najsłynniejszego obrazu Leonarda da Vinci, w trakcie wywiadu dla walijskiego kanału telewizyjnego S4C. Prezydent Stanów Zjednoczonych zaczął od podkreślenia, jak wielu ma zwolenników – dowodem na to mają być liczby osób obecnych na jego wiecach.

Donald Trump uważa, że jest jak "Mona Lisa" Leonarda da Vinci

Były prezydent Stanów Zjednoczonych ma nadzieję, że uda mu się po raz kolejny stanąć na czele ojczyzny. Frekwencja na jego wiecach wyborczych ma potwierdzać, że Donald Trump może porównywać się pod względem popularności właśnie do "Mony Lisy".

"Mona Lisa" znajduje się obecnie w Luwrze, jednym z najsłynniejszych muzeów w Paryżu i na świecie w ogóle. Donald Trump przypomniał, że każdego roku placówkę odwiedzają miliony osób – tylko w 2022 roku było ich aż 7,8 mln. Największą popularnością cieszy się właśnie dzieło Leonarda da Vinci.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz też: Donald Trump a Polska. Tak zapamiętamy jego prezydenturę

Donald Trump uważa, że cieszy się tak wielką popularnością jak właśnie "Mona Lisa". Do tego wiele osób decyduje się na powrót do Luwru właśnie po to, żeby ponownie zobaczyć obraz Leonarda da Vinci. Ponownie mają postępować właśnie zwolennicy miliardera, wielokrotnie wracający na wiece, żeby ujrzeć swego idola na żywo.

Są ludzie, którzy podążają za zespołami rockowymi i w kółko słuchają tych samych piosenek. Są ludzie, którzy przychodzą oglądać "Monę Lisę". Uwielbiają "Monę Lisę" i oglądają po setki razy, a za każdym razem poznają ją coraz lepiej – uzasadnił swoje stanowisko Donald Trump w wywiadzie na potrzeby filmu dokumentalnego "Trump: Extreme World". Zostanie wyemitowany 11 czerwca na kanale S4C.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Napiła się od nauczycielki. Po chwili upadła. Szokujące sceny w USA
Napiła się od nauczycielki. Po chwili upadła. Szokujące sceny w USA
"Upokarzające". Irańska telewizja drwi z Trumpa
"Upokarzające". Irańska telewizja drwi z Trumpa
Pracuje w przebraniu Trumpa. Tak reagowali Rosjanie
Pracuje w przebraniu Trumpa. Tak reagowali Rosjanie
Horror w Niemczech. Jechały pociągiem. Atak dwunastu mężczyzn
Horror w Niemczech. Jechały pociągiem. Atak dwunastu mężczyzn
Dostrzegli 14-latkę nad Odrą. Dramatyczny akt
Dostrzegli 14-latkę nad Odrą. Dramatyczny akt
Jego zdjęcie zobaczy cała Polska. Szuka go policja
Jego zdjęcie zobaczy cała Polska. Szuka go policja
Matka weszła do łazienki. Od razu wezwała sąsiadki. Tragedia
Matka weszła do łazienki. Od razu wezwała sąsiadki. Tragedia
Włoska wyspa mówi "dość". Do 500 euro grzywny za naruszenie zakazu
Włoska wyspa mówi "dość". Do 500 euro grzywny za naruszenie zakazu
Straszna śmierć Sary. 15-latka zjadła rybę. Horror we Włoszech
Straszna śmierć Sary. 15-latka zjadła rybę. Horror we Włoszech
Wybory na Węgrzech. Oni mogą zdecydować o zwycięstwie Orbana
Wybory na Węgrzech. Oni mogą zdecydować o zwycięstwie Orbana
Generał Polko wprost ws. Rosji. Niepokój w krajach NATO
Generał Polko wprost ws. Rosji. Niepokój w krajach NATO
Przechwycili rozmowę Rosjan. Narzekają na pijaństwo
Przechwycili rozmowę Rosjan. Narzekają na pijaństwo