Donald Trump żąda kary śmierci dla zamachowca z Bostonu

Prezydent USA zażądał w niedzielę przywrócenia wyroku kary śmierci na zamachowcu, który w 2013 roku wraz z bratem przeprowadził zamach bombowy w czasie maratonu w Bostonie. W wyniku ataku zginęły 3 osoby, a ponad 260 zostało rannych.

Zdjęcie 19-letniego wówczas Carnajewa tuż po pochwyceniu przez służby w 2013 roku.Zdjęcie 19-letniego wówczas Carnajewa tuż po pochwyceniu przez służby w 2013 roku.
Źródło zdjęć: © FBi

Donald Trump wezwał sąd do przywrócenia wyroku śmieci na 27-letnim obecnie Dżocharze Carnajewie, który wraz z bratem odpowiadał za przeprowadzenie zamachu terrorystycznego w czasie maratonu bostońskiego w 2013 roku.

Prezydent USA zareagował w ten sposób na postanowienie sądu apelacyjnego, który postanowił uchylić karę pozbawienia życia. W uzasadnieniu stwierdzono, że wyrok sędziów, którzy skazali Carnajewa, nie był w pełni bezstronny.

Nie oznacza to jednak, że skazany kiedykolwiek wyjdzie z więzienia. Najprawdopodobniej do końca życia pozostanie w zamknięciu. Trump stwierdził, że taka sytuacja jest nie do akceptowania.

Rzadko kiedy ktoś tak bardzo zasługuję na karę śmieci, jak zamachowiec z Bostonu, Dżochar Carnajew. Sąd zgodził się, że jego czyn był jednym z najgorszych aktów terroru w kraju od 11 września, jednak sąd apelacyjny odwołał wyrok. Tyle żyć zostało straconych i zrujnowanych. Rząd federalny musi wpłynąć na powrót do oryginalnego wyroku. Nasze państwo nie może zgodzić się na takie postanowienie - napisał Trump na Twitterze, krytykując też fakt, że cały proces zajmuje tak wiele czasu.

Czytaj także:

Zamach terrorystyczny w Bostonie

Amerykanin pochodzenia czeczeńskiego Dżochar Carnajew i jego starszy brat Tamerlan są winni ataku bombowego na trasie maratonu, który odbywał się w Bostonie 15 lipca 2013 roku. W jego wyniku zginęły trzy osoby, a 264 zostało rannych. Dla niektórych ocalałych atak zakończył się trwałym kalectwem.

Tamerlan Carnajew zginął niedługo później w trakcie próby zatrzymania przez policję. W 2015 roku Dżochar Carnajew został skazany na śmierć. Wśród zarzutów znalazły się m.in. terroryzm oraz użycie broni masowego zniszczenia.

Autobus z zakładnikami na Ukrainie. Nagranie z Łucka

Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech. Ogłoszono alarm bombowy. Głosowanie wstrzymane
Wybory na Węgrzech. Ogłoszono alarm bombowy. Głosowanie wstrzymane
Ledwo wyhamowała. Pies wypadł na jezdnię. "Trzeba było przyspieszyć"
Ledwo wyhamowała. Pies wypadł na jezdnię. "Trzeba było przyspieszyć"
Najstarszy pochodzi z V wieku p.n.e. Odkrycie w Zatoce Gibraltarskiej
Najstarszy pochodzi z V wieku p.n.e. Odkrycie w Zatoce Gibraltarskiej
Rumia rusza z ofensywą. "Czas najwyższy, by cała Polska dowiedziała się"
Rumia rusza z ofensywą. "Czas najwyższy, by cała Polska dowiedziała się"
Zawrzało na Węgrzech. "Wybuchnie wojna domowa". Magyar kontruje Orbána
Zawrzało na Węgrzech. "Wybuchnie wojna domowa". Magyar kontruje Orbána
Tylko nieliczni go widzieli. Fotopułapce się udało
Tylko nieliczni go widzieli. Fotopułapce się udało
Media: Tak chronią rezydencję Putina. Ujawnili zdjęcia
Media: Tak chronią rezydencję Putina. Ujawnili zdjęcia
Śmierć Jacka Magiery. Tutaj zasłabł. Tak dziś wygląda miejsce tragedii
Śmierć Jacka Magiery. Tutaj zasłabł. Tak dziś wygląda miejsce tragedii
"Gangu Olsena nie pozdrawiamy". Nagrało się, jak wychodzili z lokalu
"Gangu Olsena nie pozdrawiamy". Nagrało się, jak wychodzili z lokalu
Nagle wspomniał o Putinie. Patriarcha Cyryl aż przerwał mszę
Nagle wspomniał o Putinie. Patriarcha Cyryl aż przerwał mszę
Była 11:14. Taki widok w Mielnie. Komentarz zbędny
Była 11:14. Taki widok w Mielnie. Komentarz zbędny
Orban mobilizuje wyborców. "Zabiorą nasze pieniądze"
Orban mobilizuje wyborców. "Zabiorą nasze pieniądze"