Odkryli nowy gatunek. To, co zrobił w laboratorium, zaskoczyło badaczy

Naukowcy odkryli mikroorganizm, który przypomina bohatera opowieści o doktorze Jekyllu i panu Hyde. W sprzyjających warunkach niewielki orzęsek zmienia się w "supergiganta" i zaczyna polować na własnych pobratymców.

Zdjęcia z mikroskopu elektronowego  pokazujące "Supergiganta"Zdjęcia z mikroskopu elektronowego pokazujące "Supergiganta"
Źródło zdjęć: © PNAS, YouTube | ZipZapic.com
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Euplotes gigatrox zwykle żywi się bakteriami, ale część komórek przechodzi w dużo większą formę drapieżną.
  • "Superolbrzymy" rosną z ok. 54 do ok. 140 mikrometrów i potrafią zjadać jedną komórkę co ok. 10 minut.
  • Przemiana trwa krótko, a badacze powiązali ją z niedoborem pożywienia i zmianami w ekspresji genów.

Nowy gatunek, nazwany Euplotes gigatrox, został znaleziony w próbkach wody morskiej pobranych na karaibskiej wyspie Curaçao. Początkowo nic nie wskazywało na to, że badacze mają do czynienia z czymś wyjątkowym. Przez kilka miesięcy hodowane w laboratorium organizmy zachowywały się jak typowe orzęski – pływały w wodzie i filtrowały bakterie stanowiące ich pokarm.

Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy część komórek zaczęła spontanicznie zwiększać swoje rozmiary. Standardowy osobnik osiąga długość około 54 mikrometrów, natomiast tak zwane "supergiganty" dorastają nawet do 140 mikrometrów. To jednak nie sam wzrost osobników był największym zaskoczeniem dla badaczy.

Niesamowite odkrycie pod Notre Dame. "Wykopaliska stulecia"

Zmiana sposobu żywienia

Powiększone komórki zmieniały również sposób zdobywania pożywienia. Zamiast filtrować bakterie, rozpoczynały polowanie na normalne osobniki swojego gatunku. Badacze zaobserwowali, że pojedynczy supergigant potrafi pochłaniać jedną ofiarę mniej więcej co dziesięć minut. Drapieżnik dosłownie przejeżdżał po mniejszej komórce, wciągał ją do otworu gębowego i połykał w całości.

W kanibalistycznym żerowaniu komórki drapieżne przejeżdżają po normalnych formach, aż te utkną w jamie gębowej, gdzie zostają pochłonięte - napisali badacze, cytowani przez Science Alert.

Ta agresywna forma ma jednak swoje ograniczenia. Supergiganty tracą zdolność sprawnego pływania i mogą skutecznie polować tylko na powierzchniach. W wodzie stają się nieporadne, co daje zwykłym osobnikom szansę na ucieczkę dzięki ich sprawnemu, spiralnemu ruchowi.

Przemiana trwa tylko dobę

Ten stan nie jest trwały. Zespół zaobserwował, że wszystkie "superolbrzymy" wracały do zwykłego rozmiaru w ciągu 24 godzin. Potem pojawiał się okres, w którym komórki nie mogły szybko ponownie wejść w tę fazę. Analizy genetyczne wykazały, że proces ten kontrolowany jest przez różne zestawy genów – jeden odpowiada za przejście w formę gigantyczną, a drugi za powrót i okres "regeneracji".

Zauważono też, że supergiganty pojawiają się tylko wtedy, gdy populacja osiąga granice wzrostu i zaczyna brakować pożywienia. Gdy bakterii jest dużo, ta forma nie występuje. Oznacza to, że przemiana jest odpowiedzią na stres środowiskowy i niedobór zasobów. Co ciekawe, supergiganty stanowią zawsze niewielki odsetek populacji – nie więcej niż 5 proc. Naukowcy interpretują to jako strategię "zabezpieczenia" populacji: część komórek przyjmuje alternatywny tryb życia, który może okazać się korzystny w trudnych warunkach.

Wybrane dla Ciebie