Dramat na stoku narciarskim. Przerażające nagranie z USA

W kurorcie narciarskim Beech Mountain Ski Resort w Karolinie Północnej doszło do niefortunnego incydentu. Jeden z narciarzy uszkodził hydrant, w wyniku czego powstał niebezpieczny gejzer. Niestety nie zabrakło poszkodowanych.

Z hydrantu tryskała wodaZ hydrantu tryskała woda
Źródło zdjęć: © YouTube

Ogromne zamieszanie wywołał jeden z narciarzy, który uszkodził hydrant na stoku narciarskim. Niestety w wyniku uderzenia pod wyciągiem krzesełkowym w kurorcie narciarskim Beech Mountain Ski Resort w Karolinie Północnej pojawił się ogromny słup wody. Stanowiło to spore zagrożenie dla innych.

Woda wytrysnęła bezpośrednio pod trasą wyciągu. Niestety w wyniku awarii wielu narciarzy było narażonych na przymusowy prysznic. Zapewne nie byłoby w tym nic strasznego gdyby nie wysokie ciśnienie "gejzeru" oraz ujemna temperatura panująca na zewnątrz. Niektórzy chcieli uniknąć spotkania z wodą, wyskakując z wysokości kilku metrów na śnieg.

Niestety nie obyło się bez osób poszkodowanych. Jedna z amerykańskich telewizji przedstawiła historię studentki, która jechała jednym z niefortunnych krzesełek w trakcie awarii. Siła strumienia wody była tak ogromna, że amerykanka została wyrzucona ze swojego miejsca i spadła na ziemię. 19-letnia Emma Lopinto skończyła z wieloma siniakami, a jej koleżanka doznała urazu kręgosłupa.

Głos w sprawie zabrały władze kurortu narciarskiego. Ze specjalnego oświadczenia wynika, że nic poważnego się nie stało, a następnego dnia sytuacja wróciła do normy. W wyniku awarii rannych zostało kilka osób. Dwie trafiły do szpitala, a jedna z kobiet doznała złamania ramienia.

Polityk PiS zaskakująco o Pegasusie. „Widać wyraźnie, że jest coś na rzeczy”

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie