aktualizacja 

Prezydent Kazachstanu wydał rozkaz. Mogą strzelać do protestujących

123

Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew pozwolił policji i żołnierzom strzelać bez ostrzeżenia, by położyć kres trwającym od kilku dni protestom i zamieszkom. Służby zatrzymały ponad 4 tys. osób, wśród których są cudzoziemcy.

Prezydent Kazachstanu wydał rozkaz. Mogą strzelać do protestujących
W Kazachstanie nadal trwają protesty (PAP)

Od niedzieli w Kazachstanie trwają gwałtowne protesty z powodu wzrostu cen paliw. Bardzo szybko przyjęły charakter polityczny i doprowadziły do dymisji rządu. W kilku regionach wprowadzono stan wyjątkowy.

Protesty w Kazachstanie przybierają na sile

Według nieoficjalnych informacji w starciach z policją i wojskiem zginęły dziesiątki osób. Z danych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Kazachstanu wynika, że w sumie w czasie zamieszek aresztowano 4266 osób. Wśród nich są obcokrajowcy.

W jednej z wiosek obwodu ałmackiego zatrzymano ponad 100 osób. Według wstępnych danych wśród nich są obywatele sąsiedniego państwa - podało kazachskie MSW.

Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew skomentował w środę wydarzenia w jego kraju, nazywając je aktem "zewnętrznej agresji". Stwierdził, że Ałmaty zostało zaatakowane "przez 20 tys. bojowników", rzekomo przeszkolonych za granicą. Podobne oświadczenie wydała Rosja.

Prezydent zezwolił na strzelanie do protestujących. Uzasadnił to przeświadczeniem, że na ulice wyszli przeszkoleni "terroryści". Human Rights Watch wezwała prezydenta do odwołania tego rozporządzenia, bowiem narusza ono prawo międzynarodowe i prawo do życia.

Zobacz także: Śnieżny paraliż na autostradzie w USA. Kierowcy utknęli w korkach na ponad dobę
Autor: ABA
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić