"Cud natury" w lesie. Znalezisko zaskoczyło nawet leśników
Leśnicy z nadleśnictwa Browsk w Gruszkach, w woj. podlaskim, podczas rutynowego patrolu natknęli się na niezwykłe znalezisko. Początkowo myśleli, że mają do czynienia z nietypowym, ogromnym grzybem, ale natura znów udowodniła, że potrafi zaskakiwać. - Takiego cudu natury w Nadleśnictwie Browsk nikt wcześniej nie widział - podkreślają leśnicy.
Nadleśnictwo Browsk w Gruszkach pochwaliło się w mediach społecznościowych niezwykłym znaleziskiem. Jak czytamy w poście, podczas rutynowego patrolu leśnicy natknęli się na "zagadkowy twór o wysokości 70 cm". Początkowy leśnicy sądzili, że znaleźli dziwacznego grzyba.
Wyglądał jak ogromny grzyb z rodziny piestrzenic, wyrastający na mini rozlewisku rzeki! Zima w pełni, teren podmokły – ale ciekawość zwyciężyła – czytamy w poście zamieszczonym przez leśników z Browska.
Leśnicy pokazali "cud natury"
Jak się okazało, nie była to ani gigantyczna szyszka, ani grzyb. Natura udowodniła, że potrafi zaskoczyć leśników – również zimą.
Z bliska okazało się, że to nie rzeźba ani obcy fungus, tylko systematycznie zamarzająca piana wodna, wybijająca spod lodu! – piszą leśnicy. – Takiego cudu natury w Nadleśnictwie Browsk nikt wcześniej nie widział. Natura zawsze zaskakuje! – dodają.
Internauci zauważyli, że ten "cud natury" wygląda jak sękacz, czyli tradycyjne ciasto, które przypomina nieco pień drzewa, z wystającymi sękami.
"Wyglądem przypomina nieudany sękacz", "Wyglądem kojarzy mi się z sękaczem. Piękne naturalne znalezisko" – czytamy w komentarzach pod postem.
Pod jednym z komentarzy leśnicy odpowiedzieli, że ów "sękacz" ma w składzie "zero cukru i sto procent natury".