Najważniejsze informacje
- Według NYPost do zatrzymania krążenia doszło 2 kwietnia podczas rejsu łodzią na atrakcji "It's a Small World".
- Mężczyzna miał wcześniej zdiagnozowaną chorobę serca i po interwencji trafił do lokalnego szpitala, gdzie zmarł.
- Informacja nie została podana publicznie w kwietniu i pojawiła się dopiero w raporcie za II kwartał.
W parku rozrywki Walt Disney World w Orlando na Florydzie, podczas przejażdżki atrakcją "It's a Small World" 54-letni mężczyzna doznał zawału. Z opublikowanego raportu wynika, że wcześniej chorował na serce.
Na miejsce natychmiast wezwano ratowników. 54-latek został przewieziony do szpitala, jednak jego życia nie udało się uratować. Jak podaje "New York Post", mężczyzna zmarł już w placówce medycznej.
Do tragedii doszło na początku kwietnia, ale informacje o niej ujawniono dopiero teraz. Jak podaje "New York Post", sprawa znalazła się w raporcie za drugi kwartał, w którym wpisywane są poważne zdarzenia i przypadki wymagające pomocy medycznej w parkach rozrywki.
"Oddycha się bardzo ciężko". Miało być wielkie święto z udziałem Lewandowskiego
W raporcie nie ujawniono tożsamości 54-latka ani dodatkowych informacji o przebiegu akcji ratunkowej. Nie podano również, jak długo trwała interwencja medyków.
"It's a Small World" w Walt Disney World
Do zdarzenia doszło podczas przejażdżki atrakcją "It's a Small World", która należy do najbardziej znanych w parku Walt Disney World. Z opublikowanego raportu wynika, że przyczyną był nagły problem zdrowotny 54-latka, a nie awaria atrakcji.
Walt Disney World w Orlando na Florydzie to największy kompleks parków rozrywki należący do Disneya. Każdego roku odwiedzają go miliony turystów z całego świata. Na jego terenie znajdują się cztery główne parki tematyczne, dwa parki wodne oraz kilkadziesiąt hoteli. Kompleks działa od 1971 r. i jest jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc tego typu na świecie.