W czwartek (16 lipca) Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia ogłosił wyrok ws. Łukasza Żaka. Sąd uznał, że Żak ponosi winę za zarzucane mu czyny, i wymierzył mu karę łączną 20 lat pozbawienia wolności. To maksymalny wymiar kary. O wyjście z więzienia będzie mógł ubiegać się po 15 latach.
Przez cały proces zwracał uwagę wizerunek Żaka: markowe ubrania, okulary i fryzura odsłaniająca kolejne tatuaże. Szczególne zainteresowanie wzbudziły niewielka kreska lub kropka w kąciku oka oraz tatuaże na głowie: anioł i diabeł, które wydają się coś szeptać.
"Wierzę, że tam pana nauczą". Oto jak Łukasz Żak zareagował na wyrok
"Fakt" poprosił o ocenę wizerunku skazanego, Pawła Moczydłowskiego, kryminologa i pułkownika służby więziennej.
- Kreska czy kropka przy kąciku oka to rozpoznawalny znak związku z podkulturą przestępczą. W ten sposób przestępcy dają znać, że przynależą do wyznawców lekceważenia norm społecznych. Tatuaże na głowie pokazują szczególne pojmowanie przez niego wartości chrześcijańskich – owszem dobro jest, ale manifestuje diabelskość, postawę, że nie wyrzeka się zła i dobro bywa objawem frajerskości - tłumaczy Paweł Moczydłowski.
Paweł Moczydłowski stwierdził również, że Łukasz Żak swoim bezczelnym zachowaniem chciał wzbudzić podziw lub strach.
- Wygląd demonstruje podkulturowe wartości. Pokazuje swoją bezczelność, która jest sygnałem dla innych, by mu ustępowali. Żak aspiruje do liderów podkultury przestępczej - stwierdził kryminolog w rozmowie z "Faktem".