Dramatyczna walka o życie wieloryba. Nawet przypływ nie zdołał go uratować
W poniedziałek (23 marca) w Zatoce Lubeckiej na niemieckim wybrzeżu Bałtyku zauważono ogromnego wieloryba uwięzionego na mieliźnie. Od wielu godzin trwa dramatyczna walka o jego życie. - Nawet przypływ nie zdołał go uratować - informuje serwis stern.de.
Jak informowaliśmy wczoraj, u wybrzeży Bałtyku w Zatoce Lubeckiej, w pobliżu popularnego kurortu Timmendorfer Strand, zauważono wieloryba, który utknął na mieliźnie.
Z informacji przekazanych przez serwis stern.de wynika, że trwa dramatyczna walka o życie zwierzęcia. Rzecznik miejscowej policji poinformował, że nocny przypływ nie podniósł wody na tyle, aby dziesięciometrowy wieloryb mógł samodzielnie wypłynąć na wolność.
Ratownicy starają się pomóc zwierzęciu. W akcji uczestniczą łodzie policyjne, pontony i drony straży pożarnej. Na miejscu zjawili się liczni wolontariusze oraz eksperci z Instytutu Badań nad Dziką Przyrodą Lądową i Wodną (ITAW) w Büsum.
Policja dołoży wszelkich starań, aby zwierzę znalazło się w miejscu, w którym będzie mogło ponownie pływać - zapewnił w poniedziałek rzecznik policji, cyt. przez niemiecki serwis.
Służby zdecydowały się zamknąć teren wokół portu w Niendorfie i zaapelowały do mieszkańców oraz turystów, aby nie zbliżali się do wieloryba - od strony lądu, wody ani z powietrza.
Samiec humbaka?
Nadal nie wiadomo, dlaczego wieloryb pojawił się w tym miejscu. Stephanie Gross, ekspertka z Instytutu Badań nad Dziką Przyrodą Lądową i Wodną, powiedziała, że zwierzę może być chore, ranne lub po prostu wyczerpane.
Według niemieckich mediów prawdopodobnie jest to ten sam wieloryb, który od początku marca pojawiał się w różnych częściach Bałtyku. Organizacja ochrony środowiska morskiego Sea Shepherd uważa, że na mieliźnie utknął humbak. Sven Biertümpfel, rzecznik organizacji, poinformował, że jest to prawdopodobnie młody samiec.