Najważniejsze informacje
- 51-letni Thomas Weir Pauken II przyznał się do winy przed amerykańskim sądem.
- Po wyjściu z więzienia obejmie go 36 miesięcy nadzoru i zakaz podróży za granicę.
- Dokumenty sądowe wskazują, że od 2019 r. miał rekrutować osoby do przekazywania poufnych informacji.
Charles Burnham adwokat skazanego dziennikarza przekazał, że jego klient "przyznał się do winy i nie zamierza odwoływać się od wyroku". Jak podkreślił, rząd USA sam przyznał, iż dziennikarz nie dostarczył Chińczykom żadnej tajnej informacji.
Jak informuje PAP, wyrok obejmuje nie tylko dwa lata więzienia. Po odbyciu kary Thomas Weir Pauken II ma pozostawać przez 36 miesięcy pod nadzorem i w tym czasie nie będzie mógł wyjeżdżać za granicę.
WIDEOCzego boją się Chiny? Uderzyły w polską spółkę
Pauken zdradził swój kraj dla pieniędzy, wspierając działania chińskiego ministerstwa bezpieczeństwa państwowego poprzez rekrutację i zbieranie poufnych informacji - przekazał zastępca prokuratora generalnego USA ds. bezpieczeństwa narodowego John A. Eisenberg.
Współpraca z Chinami
Z akt sprawy wynika, że Pauken przez kilka lat miał wykonywać zadania zlecane przez osoby powiązane z chińskimi władzami. Kontaktował się z potencjalnymi źródłami, przekazywał im sprzęt elektroniczny i instrukcje dotyczące poszukiwanych informacji, a następnie odbierał przygotowane materiały. Według śledczych za swoją działalność otrzymał co najmniej 100 tys. dolarów, a dodatkowo pokrywano mu koszty podróży między Stanami Zjednoczonymi a Chinami.
Pauken związał się z Chinami zawodowo już w 2010 r., kiedy przeprowadził się do tego kraju. Pracował później dla kilku chińskich mediów, w tym państwowej telewizji CCTV. W ostatnim okresie był natomiast edytorem w państwowej agencji informacyjnej Xinhua.