Najważniejsze informacje
- Swiatłana Cichanouska uważa, że Mińsk może udostępnić Rosji swoje terytorium i infrastrukturę.
- Opozycjonistka mówi o nowej infrastrukturze wojskowej przy granicy z Ukrainą oraz granicach państw UE.
- Litwa równolegle ostrzega przed możliwymi atakami dronów na infrastrukturę krytyczną w rejonie Bałtyku.
Zdaniem białoruskiej liderki opozycji Alaksandr Łukaszenka jest gotów wspierać działania Kremla nie tylko politycznie, ale też wojskowo. Jak podaje PAP, powołując się na BNS, w grę ma wchodzić udostępnienie Rosji białoruskiego zaplecza potrzebnego do ofensywy albo zastraszania państw Sojuszu.
Cichanouska zwróciła też uwagę na sygnały dotyczące rozbudowy obiektów wojskowych na Białorusi. Według przekazanych jej informacji nowa infrastruktura powstaje w pobliżu granicy z Ukrainą, ale również blisko granic państw Unii Europejskiej, co zwiększa napięcie w regionie.
WIDEOŁukaszenka zaatakuje NATO? Andrzej Poczobut o jesiennej mobilizacji Rosji
Musimy być bardzo uważni. Widzimy, że w Białorusi rozmieszczana jest infrastruktura dla pocisków Oriesznik. Oni grożą i szantażują bronią nuklearną - powiedziała Cichanouska.
Działania hybrydowe
Opozycjonistka dodała, że Rosja i Białoruś już prowadzą działania hybrydowe przeciw państwom NATO. Wśród krajów, które wymieniła, znalazły się Litwa, Polska i Łotwa. To właśnie te państwa, według jej słów, odczuwają presję ze strony obu reżimów już teraz.
Na zagrożenia w regionie Bałtyku wskazał wcześniej także minister obrony Litwy Robertas Kaunas. Jak wynika z informacji przywołanych przez PAP, litewski minister mówił, że Rosja rozważa ataki na infrastrukturę krytyczną w rejonie Bałtyku z użyciem dronów. Te ostrzeżenia łączą się z obawami o rozszerzanie presji militarnej i hybrydowej w pobliżu granic NATO.
Liderka białoruskiej opozycji
Swiatłana Cichanouska stała się jedną z głównych postaci białoruskiej opozycji po wyborach prezydenckich w 2020 r. Wystartowała w nich po zatrzymaniu jej męża, blogera Siarhieja Cichanouskiego. Oficjalnie zwycięzcą ogłoszono Alaksandra Łukaszenkę, jednak opozycja zakwestionowała wyniki, a po głosowaniu przez kraj przetoczyła się fala masowych protestów.
Po wyborach Cichanouska wyjechała na Litwę i od tego czasu działa na emigracji jako liderka białoruskich sił demokratycznych. Zabiega m.in. o międzynarodowe wsparcie dla opozycji, uwolnienie więźniów politycznych i przeprowadzenie wolnych wyborów.