Dziwne zachowanie Trumpa. Nagle zaczął mówić o helikopterach
Miles Taylor, były współpracownik Donalda Trumpa, opisuje reakcje byłego prezydenta USA w obliczu kryzysu huraganowego. Nagle zaczął wyrażać frustrację z powodu wadliwych helikopterów. - W końcu udało nam się go nakłonić do powrotu na właściwe tory - mówił były współpracownik.
Były urzędnik administracji Donalda Trumpa, Miles Taylor, podzielił się swoimi refleksjami na temat zachowania byłego prezydenta USA podczas sytuacji kryzysowej związanej z huraganem kategorii 5. Taylor gościł na jednym ze spotkań poświęconych temu zagrożeniu, gdzie Trump miał zachowywać się dziwnie.
Zaczął mówić o helikopterach. A konkretnie chciał się z nami podzielić swoją frustracją, że helikoptery ciągle się psują, bo, jak to ujął, jest ich za dużo - wyjawił Taylor cytowany przez brytyjski serwis "Mirror".
Dopiero po pewnym czasie udało się przekierować uwagę prezydenta na główny temat spotkania. - Prosiliśmy go, żeby wydał ostrzeżenie dla Amerykanów, nakazujące ewakuację z dotkniętego obszaru. W końcu udało nam się go nakłonić do powrotu na właściwe tory - dodawał Miles Taylor.
Miles Taylor służył w administracjach George'a W. Busha i Donalda Trumpa. W administracji tego drugiego był odpowiedzialny za bezpieczeństwo publiczne w latach 2017-2019.
Taylor był przez całe życie członkiem Partii Republikańskiej, jednak przekazał darowiznę na kampanię Baracka Obamy w wyborach prezydenckich w 2008 roku. Partię opuścił w 2022 roku.
"Mirror" zauważa, że słowa Taylora pojawiają się w obliczu sprzecznych informacji podawanych przez Donalda Trumpa co do wojny w Iranie. Prezydent USA niedawno ogłosił, że zawiesza ataki, bo rozmowy dyplomatyczne posuwają się do przodu. - Nie ma żadnego dialogu między Teheranem a Waszyngtonem - przekazało irańskie MSZ w oświadczeniu.