Eksperci o śmiercionośnej broni USA. "Trudno znaleźć uzasadnienie"
Pocisk PrSM jest używany przez amerykańskie wojsko od pierwszego dnia wojny z Iranem. Jego użycie wywołuje wiele spekulacji, szczególnie, gdy pocisk eksploduje na terenach zamieszkanych przez cywilów.
28 lutego pocisk uderzył w miasto Lamerd, gdzie zabił cywilów 50 m od miejsca detonacji, a uszkodzenia wystąpiły w odległości do 150 m. Rakieta eksplodowała nad kompleksem sportowym i dwiema dzielnicami mieszkalnymi zabijając 21 cywilów, w tym siedmioro dzieci.
Nie wiadomo, czy do ataku Stany Zjednoczone wykorzystały Precision Strike Missile, jednak według ekspertów zniszczenia wskazują na wykorzystanie tej technologii.
Organizacja Airways przeanalizowała zdjęcia satelitarne i wideo pokazujące Lamred przed i po atakach. Na ich podstawie doszli do wnioski, że PrSM jest tak zaprojektowany, aby rozrzucać "dziesiątki tysięcy ciężkich metalowych odłamków z dużą prędkością we wszystkich kierunkach". Wielu ekspertów podkreśla, że broń nie powinna być używana wśród terenów zamieszkanych.
Wojsko amerykańskie potwierdza użycie rakiet, ale zaprzecza zaatakowaniu Lamred. "Trudno byłoby znaleźć uzasadnienie dla użycia PrSM na gęsto zaludnionym obszarze" — powiedział Michael Meier, były doradca armii amerykańskiej ds. prawa konfliktów zbrojnych.
Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało, że 4 marca PrSM-y zostały użyte w Iranie w ramach "historycznego pierwszego użycia". Nie podali jednak miejsca ich wykorzystania.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.