Emilia mała iść do paczkomatu. Nagły zwrot w sprawie
W poniedziałek zaginęła 18-letnia Emilia Szlaska. Kobieta miała wyjść do paczkomatu, ale jak ustaliła policja, nie miała żadnej paczki do odebrania. Jak ustaliło o2.pl, przeczesywano teren, w którym po raz ostatni była widziana. Prowadzono też działania w rejonie mostu na rzece.
2 lutego ok. godz. 13:30 Emilia wyszła z miejsca zamieszkania w Grzybowie. Bliskich poinformowała, że idzie odebrać paczkę z paczkomatu. Była widziana, gdy kierowała się w stronę miejscowości Targonie. Obie miejscowości są od siebie oddalone o około 2,5 kilometra.
Jak ustalili policjanci, 18-latka nie miała do odbioru żadnej paczki. - Dziewczyna ostatni raz była widziana w rejonie mostu w miejscowości Targonie i tam funkcjonariusze do późnych godzin nocnych przeczesywali teren. Następnego dnia przy udziale funkcjonariuszy PSP został sprawdzony obszar rzeki w rejonie mostu - informuje o2.pl nadkom. Jolanta Bym z Komendy Policji Powiatowej w Ciechanowie.
Funkcjonariusze zapewniają, że "podejmują szereg działań, które mają na celu ustalenie miejsca pobytu 18-latki", a odzew mieszkańców jest bardzo duży. Policjanci sprawdzają każdy sygnał w tej sprawie.
O pomoc w poszukiwaniach zaapelował również Zespół Szkół nr 2 im. Adama Mickiewicza w Ciechanowie. W tej placówce Emilia uczyła się przed zaginięciem.
Komenda w Ciechanowie informuje, że Emilia Szlaska w chwili wyjścia z domu miała czarną kurtkę do kolan z kapturem, jasny szalik, szare spodnie i czarne buty.
Kobieta ma 170 cm wzrostu, ciemne blond włosy, niebieskie oczy. Jest szczupłej budowy ciała, ma okulary korekcyjne w dużych, złotych oprawkach, a jej stopa prawa jest skrzywiona do środka. Posiada przy sobie dokumenty.
Mateusz Kaluga, dziennikarz o2.pl