Estończycy reagują na słowa Merkel. "Bezczelne i zwyczajnie błędne"

Wyrażone w mediach sugestie byłej kanclerz Niemiec Angeli Merkel, że kraje bałtyckie i Polska ponoszą odpowiedzialność za rosyjską zbrojną agresję na Ukrainę, są "bezczelne" i "zwyczajnie błędne" - stwierdził szef estońskiej dyplomacji Margus Tsahkna, cytowany przez Polską Agencję Prasową.

Margus Tsahkna komentuje słowa Angeli MerkelMargus Tsahkna komentuje słowa Angeli Merkel
Źródło zdjęć: © Getty Images
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Margus Tsahkna oskarża Zachód o ignorowanie zagrożeń ze strony Rosji.
  • Była kanclerz Niemiec Angela Merkel krytykowana za swoje sugestie.
  • Tsahkna podkreśla, że kraje bałtyckie i Polska od dawna ostrzegały przed Rosją.

Margus Tsahkna, minister spraw zagranicznych Estonii, wyraził swoje niezadowolenie z postawy Zachodu wobec Rosji. Jego zdaniem, to właśnie brak zdecydowanej reakcji na działania Władimira Putina doprowadził do obecnej sytuacji na Ukrainie. Tsahkna podkreślił, że kraje bałtyckie i Polska od dawna ostrzegały przed imperialistycznymi zapędami Rosji.

Niezdolność Władimira Putina do pogodzenia się z rozpadem ZSRR, wcześniejsza gotowość państw zachodnich do negocjacji z nim oraz ich tendencja do przymykania oczu na działania przywódcy Rosji, to powody, które stoją za atakiem Rosji – powiedział minister spraw zagranicznych Estonii, cytowany przez PAP.

Wypowiedzi Tsahkny były odpowiedzią na sugestie byłej kanclerz Niemiec Angeli Merkel, która w wywiadzie dla węgierskiego kanału internetowego „Partizan” zasugerowała, że kraje bałtyckie i Polska są współodpowiedzialne za rosyjską agresję. Estoński minister uznał te słowa za "bezczelne" i "zwyczajnie błędne".

"Żadnego konkretu nie było". Fogiel o planie Merkel i Unii z Rosją

Historia ignorowania zagrożeń

Tsahkna przypomniał, że już w 2007 r. Putin jasno przedstawił swoje wrogie zamiary wobec Zachodu podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. Mimo to, reakcja zachodnich państw na późniejsze wydarzenia, takie jak wojna w Gruzji w 2008 r. czy aneksja Krymu w 2014 r., były niewystarczające.

Minister podkreślił, że decyzje takie jak otwarcie gazociągu Nord Stream czy odrzucenie planu przystąpienia Ukrainy i Gruzji do NATO były poważnymi błędami. - Wszystkie te błędy dały Rosji impuls do rozpętania agresji na pełną skalę — podsumował Tsahkna.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2