Jak wyjaśnia popularyzator astronomii Karol Wójcicki, osobliwość tego roju polega na tym, że jego radiant, czyli punkt, z którego zdają się wylatywać meteory, znajduje się pod linią horyzontu przez większość nocy.
Przeczytaj także: Miała wylądować na Wenus, spadnie na Ziemię. Wiadomo, kiedy
Efekt? Cząstki lodu i pyłu, które wlatują w atmosferę z ogromną prędkością – aż 66 km na sekundę – sprawiają wrażenie, jakby startowały w niebo niczym świetlne rakiety.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Spektakularne zjawisko nad Polską. Nagrania świadków
Okruchy historii na tle gwiazd
Eta Akwarydy to pozostałości po komecie Halleya, jednej z najbardziej znanych i najczęściej obserwowanych przez ludzkość. Jej orbita co roku w maju przecina się z ziemską, przez co tworzy się ów rój o świetlistych smugach. To właśnie ten materiał powoduje rozbłyski widoczne na naszym niebie przez ponad miesiąc.
Najlepszy moment? Przed świtem
Jak podaje TVN Meteo, według ekspertów najwięcej meteorów będzie widocznych nad ranem – pomiędzy 2:00 a 3:30. Żeby naprawdę cieszyć się tym widowiskiem, najlepiej uciec od miejskich świateł. Wybór otwartego, ciemnego terenu z widokiem na wschodni horyzont znacznie zwiększy szanse na udaną obserwację.
Jak podkreśla Wójcicki: "Każdy Eta Akwaryda to trochę taki okruch historii, który przemierzył Układ Słoneczny przez setki (a może i tysiące) lat, zanim w końcu spalił się w naszej atmosferze". To kosmiczne zjawisko przypomina, jak bardzo jesteśmy częścią większego wszechświata – i jak wiele piękna można znaleźć, patrząc w niebo.
Przeczytaj również: Jak dobrze znasz gwiazdy na niebie? Sprawdź swoją wiedzę, odkrywając 15 haseł