Europa oczekuje deklaracji od USA. Generał mówi wprost

Podczas nadchodzącego szczytu NATO Europa liczy na wyraźne stanowisko USA w kwestii bezpieczeństwa kontynentu. Generał Stanisław Koziej podkreśla, że obecna sytuacja na Bliskim Wschodzie może wpłynąć na zaangażowanie Stanów Zjednoczonych.

US President Donald Trump attends an arrival ceremony during the Group of Seven (G7) Summit at the Pomeroy Kananaskis Mountain Lodge, in Kananaskis, Alberta, Canada, 16 June 2025. EPA/LUDOVIC MARIN / POOL Dostawca: PAP/EPA.Europa oczekuje deklaracji od USA. Generał mówi wprost
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/LUDOVIC MARIN / POOL
Jakub Artych

Generał Koziej zauważył, że niespodziewana eskalacja konfliktu izraelsko-irańskiego może negatywnie wpłynąć na chęć Stanów Zjednoczonych do angażowania się w sprawy europejskiego bezpieczeństwa.

Jeśli ten konflikt na Bliskim Wschodzie będzie się przedłużał, a USA by się w niego bezpośrednio włączyły, to już będzie drugi bardzo silny magnes odciągający Stany od Europy - ocenił ekspert w rozmowie z PAP.

Według generała, wcześniej to Chiny i ewentualna konfrontacja na Indo-Pacyfiku były "magnesem", który odciągał USA od Europy. Teraz jednak, w obliczu nowego zagrożenia, Europa musi podjąć konkretne działania.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Tłit - Krzysztof Kwiatkowski

Europejczycy, w tym Polska, powinni zaprezentować na natowskim szczycie dwa priorytety. Po pierwsze muszą wyraźnie pokazać, że Europa więcej inwestuje w swoje bezpieczeństwo i przejmuje za nie coraz większą odpowiedzialność, co jest zgodne z oczekiwaniami amerykańskiej administracji - podkreślił.

Konflikt wzmocni NATO?

Ekspert zauważył, że konflikt na Bliskim Wschodzie może paradoksalnie okazać się nie tylko ryzykiem dla Sojuszu, ale i szansą. Generał dostrzega w nim perspektywę na to, by Sojusz - podobnie jak po aneksji Krymu przez Rosję w 2014 r. czy późniejszej pełnoskalowej inwazji w 2022 r. - ponownie skonsolidował się i jeszcze jaśniej określił swe priorytety w obliczu zagrożenia.

Zdaniem generała, temat konfliktu izraelsko-irańskiego nie powinien zdominować szczytu, ale z pewnością znajdzie się w jego agendzie.

Gen. Koziej zauważył, że "główni gracze" NATO, a więc USA, Wielka Brytania czy Francja, którzy mają swoje interesy w regionie Bliskiego Wschodu, zaczynają koncentrować tam swoją uwagę - być może kosztem wschodniej flanki.

To jest pewne ryzyko, które na tym szczycie będzie musiało zostać jakoś rozładowane, bo to jest także ryzyko z naszego punktu widzenia - zwrócił uwagę generał.

Szczyt NATO odbędzie się w dniach 24-25 czerwca w Hadze.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie