Noelia Castillo Ramos z Hiszpanii została poddana eutanazji. 31-latka od czterech lat była sparaliżowana i poruszała się na wózku inwalidzkim.
W przeszłości kobieta dwukrotnie miała zostać zgwałcona - najpierw przez swojego partnera, a następnie przez kilku mężczyzn. Podjęła nieudaną próbę samobójczą.
Mimo sprzeciwu rodziców, poddano ją eutanazji 26 marca. Tuż przed zabiegiem, ojciec miał zrobić jej awanturę i grozić, że nie pokryje kosztów pogrzebu. Noelia była jednak zdecydowana na ostateczny krok. - Chcę po prostu odejść w spokoju i przestać cierpieć - mówiła hiszpańskim mediom.
Jak informuje "Univision", hiszpańskojęzyczny portal informacyjny w USA, pogrzeb Noelii odbył się pięć dni po eutanazji. Został sfinansowany dzięki publicznej zbiórce założonej w sieci. Pochowano ją 1 kwietnia. Rodzina nie zdecydowała się na ujawnienie miejsca złożenia ciała.
Yolanda Ramos, matka Noelii Castillo, potwierdziła, że ojciec nie zgodził się na opłacenie kosztów pogrzebu. Jak ustalono, pojawił się on jednak na ostatnim pożegnaniu córki.
Pogrzeb miał charakter prywatny. Zrobiliśmy to w całkowitej prywatności, Noelia nie chciała nikogo przy sobie. Był ojciec, ja, jej dwie siostry i ich partnerzy, a także babcia - mówi matka Hiszpanki cytowana przez "Univision".
Yolanda Ramos dodawała, że pragnie teraz "spokoju i ukojenia", aby móc nadal pogodzić się z odejściem córki. Choć nie zgadzała się z nią, starała się uszanować tę decyzję.