Fabian zginął pod kołami BMW. Przerażająca relacja świadków

W Kuźnicy Starej pod Kłobuckiem (woj. śląskie) zginął 9-letni Fabian. Chłopiec został potrącony przez BMW, które zjechało z jezdni na chodnik. - Cały czas mam obraz tego dziecka przed oczami. Ja po prostu nie umiem sobie z tym poradzić - mówi "Faktowi" świadek wypadku.

Fabian zginął pod kołami BMW.Fabian zginął pod kołami BMW.
Źródło zdjęć: © Policja Śląska
Mateusz Kaluga

W środę, 29 lipca w Kuźnicy Starej koło Kłobucka doszło do tragicznego potrącenia. Samochód BMW staranował ogrodzenie. Wcześniej auto uderzyło w jadącego chodnikiem na rowerze dziewięcioletniego Fabiana. Chłopiec był reanimowany, ale mimo szybkiej pomocy zmarł.

Jednym ze świadków był pan Dawid, strażak i ratownik, który brał udział w reanimacji dziecka. - Pracowałem tutaj na podwórku i usłyszałem to uderzenie. To było mocne uderzenie. Nie czekałem, tylko prosto tam pojechałem. Reanimowałem go do przyjazdu pogotowia. Dość długo. Dawał znaki życia. Potem akcję przejęła ode mnie policja - mówi "Faktowi".

Dziennikarze dotarli też do małżeństwa, które było na podwórku w momencie wypadku. To w ich ogrodzenie uderzył kierowca BMW. - To był ułamek sekundy. Cały czas mam obraz tego dziecka przed oczami. Ja po prostu nie umiem sobie z tym poradzić - mówi kobieta "Faktowi".

Widziałem samochód, ale o tym dziecku żeśmy w ogóle nawet nie wiedzieli, że tam było. Sąsiad krzyczy, bo on to widział dokładnie, jak to było, że "go zabiłeś". Patrzymy, a tam dziecko - dodaje mężczyzna w rozmowie z dziennikiem.

Jak przekazała st. asp. Joanna Wiącek-Głowacz z Komendy Powiatowej Policji w Kłobucku, policjanci wstępnie ustalili, że 39-letni kierowca BMW, jadąc ul. Kolejową od strony miejscowości Przystań, na łuku drogi zjechał z jezdni na chodnik. Tym chodnikiem poruszał się chłopiec na rowerze. Miał kask. Kierowca i pasażerowie byli trzeźwi, a od wszystkich pobrano krew do badań pod kątem substancji odurzających.

Z BMW miały zostać zabezpieczone środki odurzające – wstępne testy wskazały, że to różne narkotyki, o łącznej masie ponad 26 g. Substancje mają przejść szczegółowe badania. Z mężczyzną w samochodzie jechali 32-letnia kobieta i 33-letni mężczyzna; nie odnieśli obrażeń. Policja przekazała też, że zarówno kierujący, jak i pasażerowie zostali zatrzymani. Kierowca BMW był wcześniej notowany za przestępstwa drogowe i narkotykowe - podaje "Fakt".

Wybrane dla Ciebie