Fatalne wieści dla Putina. To skutki sankcji USA

Ceny rosyjskiej ropy Urals spadły do poziomów najniższych od 2,5 roku. To efekt sankcji nałożonych przez administrację Donalda Trumpa, które mają wejść w życie z końcem tygodnia.

DUSHANBE, TAJIKISTAN - OCTOBER 10: (RUSSIA OUT) Russian President Vladimir Putin speaks during his press conference, on October 10, 2025 in Dushanbe, Tajikistan. Leaders of ex-Soviet States arrived to Tajikistan for the Summit of Commonwealth of Independent States (CIS). (Photo by Contributor/Getty Images)Fatalne wieści dla Putina. To skutki sankcji USA
Źródło zdjęć: © GETTY | Contributor
Jakub Artych

Ceny rosyjskiej ropy Urals zdecydowanie spadły, osiągając najniższy poziom od marca 2023 r. Jak podaje agencja Bloomberga, w miniony czwartek cena baryłki eksportowanej z portu w Noworosyjsku wyniosła zaledwie 36,61 dolara.

Dla porównania cena ropy Brent, będącej globalnym punktem odniesienia, jest o ponad 20 dolarów wyższa.

Taki spadek cen to wynik sankcji, które USA nałożyły na Rosję w październiku, głównie na koncerny naftowe Rosnieft i Łukoil. Choć sankcje wejdą w życie 21 listopada, wiele rafinerii w Turcji, Chinach i Indiach już teraz zrezygnowało z zakupów rosyjskiego surowca na rzecz alternatywnych źródeł.

Kim jest Rosja dla Chin? Prof. Góralczyk: młodszym bratem

Jak informuje PAP, mimo że sankcje zaczynają obowiązywać za kilka dni, amerykański resort finansów ogłosił szereg wyłączeń i opóźnień. Przykładowo, Łukoil ma czas do połowy grudnia na sprzedaż swoich zagranicznych aktywów.

Dodatkowo, sankcje na spółki zależne w Bułgarii będą obowiązywać dopiero od kwietnia 2026 r., co umożliwi m.in. sprzedaż rafinerii w Burgas.

Wyłączenia z sankcji

Na liście wyłączeń znalazły się także interesy Rosnieftu. Całkowicie wykluczono z sankcji udziały firmy w kazachskich złożach ropy Tengiz oraz konsorcjum obsługujące rurociąg do portu w Noworosyjsku. To konsorcjum jest współwłasnością międzynarodowych koncernów, takich jak Chevron i Exxon Mobil.

Dodatkowo, niemiecką spółkę Rosnieftu zarządzającą rafinerią w Schwedt wyłączono z sankcji na rok. Przewidziane jest również wyłączenie Węgier, choć szczegóły nie zostały jeszcze opublikowane.

Niedawno informowaliśmy, że największe tureckie rafinerie zaczęły kupować więcej ropy spoza Rosji w reakcji na nowe zachodnie sankcje. Ruch ten wpisuje się w działania USA, Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii, które mają ograniczyć przychody Rosji z eksportu surowca.

Na tle tureckich ruchów widać też zmianę w Indiach. Tamtejsze rafinerie po ogłoszeniu nowych sankcji nie składają nowych zamówień na rosyjską ropę. Czekają na wytyczne rządu i stanowiska dostawców.

Wybrane dla Ciebie
Zaostrzone kontrole na granicy. Niemcy podali liczby
Zaostrzone kontrole na granicy. Niemcy podali liczby
"Mam 15 lat". Wywiesił karteczkę. Trudno przejść obojętnie
"Mam 15 lat". Wywiesił karteczkę. Trudno przejść obojętnie
39-latek piekł ciasteczka. Grozi mu 12 lat więzienia
39-latek piekł ciasteczka. Grozi mu 12 lat więzienia
Awantura na drodze. W akcji kierowca BMW
Awantura na drodze. W akcji kierowca BMW
Kiedy siać cukinię? Trzymaj się tej zasady
Kiedy siać cukinię? Trzymaj się tej zasady
To nie fotomontaż. Utknęli w wyrwie. Od razu wdrożono plan B
To nie fotomontaż. Utknęli w wyrwie. Od razu wdrożono plan B
Myślisz, że znasz się na modzie? Sprawdź wiedzę w krzyżówce
Myślisz, że znasz się na modzie? Sprawdź wiedzę w krzyżówce
Energetyczny alarm w Egipcie. Jest ważna decyzja
Energetyczny alarm w Egipcie. Jest ważna decyzja
Ukrywał się wśród maskotek. Jest nagranie
Ukrywał się wśród maskotek. Jest nagranie
Niemcy przestrzegają przed tankowaniem w Polsce. Wskazują na jakość paliwa
Niemcy przestrzegają przed tankowaniem w Polsce. Wskazują na jakość paliwa
Polak zamknięty w raju. To się dzieje na Bali
Polak zamknięty w raju. To się dzieje na Bali
Pijana matka spacerowała z dziećmi. Świadkowie wezwali służby
Pijana matka spacerowała z dziećmi. Świadkowie wezwali służby
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2