Feralne dożynki. Miesiąc walczyli o życie. Smutne wieści ze szpitala

44-letni mężczyzna poszkodowany 5 września podczas dożynek w Reczu (woj. zachodniopomorskie) zmarł po ponad miesiącu hospitalizacji. Prokuratura bada, dlaczego impreza odbyła się mimo zapowiedzi silnego wiatru.

44-latek ranny podczas dożynek zmarł44-latek ranny podczas dożynek zmarł
Źródło zdjęć: © OSP Recz
Danuta Pałęga

Najważniejsze informacje

  • Do wypadku doszło 5 września w parku miejskim w Reczu.
  • Huraganowy wiatr przewrócił namioty, a cztery osoby odniosły obrażenia.
  • Prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie, ale nikomu nie przedstawiono zarzutów.

Wypadek podczas dożynek w Reczu

Dożynek nie udało się bezpiecznie dokończyć po gwałtownym załamaniu pogody. Wiatr przewracał namioty i łamał gałęzie drzew. Najciężej ucierpiał 44-letni uczestnik, na którego spadła konstrukcja. Mężczyzna upadł na stół i przestał oddychać. Na miejscu przeprowadzono reanimację.

Jak informowali strażacy z OSP Recz, po przywróceniu funkcji życiowych poszkodowany został przetransportowany śmigłowcem do szpitala. Trafił tam w ciężkim stanie. Lekarze przez blisko miesiąc walczyli o jego życie, jednak nie udało się go uratować. Pozostałe trzy osoby, które ucierpiały podczas imprezy, nie zostały ciężko ranne.

Śledztwo prokuratury po śmierci 44-latka

O śmierci mężczyzny poinformowała prokurator Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. – Niestety, ten mężczyzna zmarł kilka dni temu. Została przeprowadzona sekcja zwłok, która pozwoli określić, jakie były obrażenia ciała zmarłej osoby. Postępowanie jest prowadzone w sprawie, a nie przeciwko komuś – przekazała "Faktowi".

Sekcja zwłok ma pomóc ustalić zakres obrażeń i ich znaczenie dla prowadzonego postępowania. Na tym etapie nikt nie usłyszał zarzutów. Prokuratorzy analizują przebieg wydarzeń oraz odpowiedzialność za organizację imprezy, która odbywała się w parku miejskim.

Ostrzeżenia pogodowe przed imprezą

Śledczy sprawdzają także, czy organizatorzy otrzymali ostrzeżenia meteorologiczne dotyczące silnego wiatru. Według wstępnych ustaleń policji komunikaty nie dotarły do Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Reczu. W innych gminach, do których trafiły podobne ostrzeżenia, dożynki przekładano albo przenoszono w bezpieczniejsze miejsca.

Mimo prób nie udało się uzyskać stanowiska władz gminy Recz ani organizatora wydarzenia. Prokuratura będzie ustalała, jakie informacje pogodowe były dostępne przed rozpoczęciem dożynek i czy mogły wpłynąć na decyzję o ich przeprowadzeniu.

Wybrane dla Ciebie