GOPR uratowało turystkę. Akcja trwała ponad pięć godzin
Ratownicy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego interweniowali na czarnym szlaku w Górach Izerskich. Turystka, która niefortunnie upadła na trasie, doznała urazu kolana uniemożliwiającego jej samodzielne zejście. Wymagająca akcja ratunkowa trwała ponad pięć godzin.
Jak przekazuje GOPR Karkonosze, w niedzielę o godz. 13:52 ratownicy otrzymali zgłoszenie o wypadku na czarnym szlaku w rejonie Czerniawskiej Kopy w Górach Izerskich. Z informacji przekazanych do stacji wynikało, że turystka potknęła się na trasie i doznała bolesnego urazu kolana.
Na miejsce natychmiast zadysponowano zespół ratowników. Po dotarciu w rejon zdarzenia, około 50 metrów powyżej czarnego Single Tracka, ratownicy przystąpili do udzielania pomocy. Poszkodowanej zabezpieczono uraz, unieruchomiono kontuzjowaną kończynę, a także zapewniono wsparcie psychiczne i ochronę przed wychłodzeniem, które w górskich warunkach może stanowić dodatkowe zagrożenie dla zdrowia.
Ze względu na charakter urazu oraz wymagające ukształtowanie terenu konieczne było przeprowadzenie ewakuacji przy użyciu specjalistycznych noszy. Akcja ratunkowa przebiegała sprawnie, choć wymagała dużego zaangażowania i precyzji ze strony zespołu. Turystka została bezpiecznie przetransportowana do parkingu, gdzie przekazano ją zespołowi Ratownictwa Medycznego. Całość działań zakończyła się o godzinie 19:00. Wyprawa trwała ponad pięć godzin, a udział w niej wzięło sześciu ratowników.
Miniony tydzień był dla ratowników pracowity. Jak podaje GOPR Karkonosze, w ciągu kilku dni doszło do dziewięciu wypadków, w których poszkodowanych zostało jedenaście osób. Góry niezmiennie weryfikują przygotowanie turystów.
Chwila nieuwagi na szlaku może zdarzyć się każdemu. Prosimy o rozwagę i posiadanie naładowanego telefonu z zainstalowaną aplikacją Ratunek - informuje GOPR Karkonosze.