Do przestępstwa seksualnego miało dojść nad ranem, gdy dwie kobiety spały na plaży, czekając na wschód słońca. W pewnym momencie pojawił się mężczyzna, który miał zaatakować i wykorzystać jedną z nich.
Apel w internecie i poszukiwanie innych pokrzywdzonych
Kobieta, która twierdzi, że została zgwałcona, opublikowała na Instagramie wpis z prośbą o kontakt do innych dziewczyn, które mogły zostać skrzywdzone przez tego samego mężczyznę. Do posta dołączyła rysopis osoby, którą podejrzewa.
Szukamy dziewczyn, które również zostały przez niego skrzywdzone, aby wymierzyć mu taką karę, na jaką zasługuje - napisała kobieta.
WIDEOTuryści na plażach przesadzają. "Nie zwracam uwagi, ponieważ się boję"
Z jej relacji wynika, że mężczyzna może mieć ok. 45-50 lat i ok. 180 cm wzrostu. Autorka opisywała go jako osobę o masywnej budowie ciała, z lekkim zarostem i delikatnie siwymi włosami. Zwróciła też uwagę na sposób ubierania: długie, obcisłe jeansy oraz bluza, a także na to, że bywa widywany na plażowych imprezach wśród młodych osób.
Prokuratura: jedna pokrzywdzona zgłosiła się do śledczych
Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Pucku. Jej przedstawiciel potwierdził, że śledczy prowadzą dochodzenie i próbują ustalić, kim jest mężczyzna, którego może dotyczyć zgłoszenie.
Zgłosiła się do nas jedna pokrzywdzona. Szukamy podejrzanego mężczyzny. Policja ustala jego tożsamość - powiedział "Faktowi" zastępca prokuratora rejonowego Krzysztof Kobylarczyk z Prokuratury Rejonowej w Pucku.
Utrudnienia dla śledczych: ciemno i zaskoczenie
Jak podaje "Fakt", śledczy nie dysponują dokładnym opisem napastnika. Według ustaleń w chwili zdarzenia było ciemno, a kobiety spały, dlatego mężczyzna miał podejść niespodziewanie. To, jak wynika z przekazanych informacji, komplikuje odtworzenie szczegółów i identyfikację sprawcy.