Hiszpanie o ataku na Iran. "Trump uważa, że może robić co chce"
Atak na Iran może przynieść osobiste korzyści prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi, ale Stany Zjednoczone tracą w konsekwencji swoje globalne wpływy – ocenił w poniedziałek kataloński dziennik "La Vanguardia".
"Trump uważa, że może robić, co chce, i ma rację" – zauważył kataloński dziennik "La Vanguardia", przypominając o dominującej pozycji USA na świecie jako potęgi militarnej, gospodarczej i technologicznej.
Według dziennika, prezydent Donald Trump wierzy, że obalenie reżimu irańskiego jest osiągalne, co - w ocenie gazety - jest "ryzykownym założeniem". Opozycja w Iranie jest podzielona i słabo uzbrojona, co utrudnia jakiekolwiek wewnętrzne wsparcie dla działań Waszyngtonu.
"Trump nie ma w Iranie swojej Delcy Rodriguez (p.o. prezydenta Wenezueli po operacji USA w tym kraju z początku br. - PAP)" – zauważyła gazeta.
Zabicie ajatollaha Alego Chameneia "nadużyciem władzy"?
„La Vanguardia” krytykuje działania USA, podkreślając, że zabicie ajatollaha Alego Chameneia oraz wcześniejsze operacje, takie jak porwanie Nicolasa Maduro, mogą być postrzegane jako "nadużycie władzy". Oba państwa, Iran i Wenezuela, nie stanowiły bowiem bezpośredniego zagrożenia dla Stanów Zjednoczonych.
Stany Zjednoczone są najbardziej wpływowym mocarstwem na świecie, ponieważ do tej pory korzystały ze swojej potęgi z umiarem. Ich hegemonia opiera się na systemie, który powinien przynosić korzyści również innym krajom, zwłaszcza teraz, gdy świat jest wielobiegunowy – ocenił kataloński dziennik.
Dodał również, że w dłuższej perspektywie państwa poddane presji przez USA mogą znaleźć "alternatywne rozwiązania, które pozwolą im zmniejszyć swoją zależność i podatność na zagrożenia". "Europa już to robi" – zaznaczyła gazeta.
Źródło: PAP