Dwoje dzieci nie żyje. Ogromna tragedia w USA
W popularnym parku przyrodniczym w Alabamie w Stanach Zjednoczonych doszło do dramatycznego wypadku. Silny prąd wody porwał dwoje dzieci. Mimo szybkiej akcji ratunkowej nie udało się ich uratować.
Najważniejsze informacje:
- W USA utonęło dwoje dzieci w wieku od siedmiu do 11 lat.
- Dzieci wyciągnęli z wody świadkowie oraz funkcjonariusz policji. Na miejscu rozpoczęto resuscytację.
- Sprawę badają służby, a społeczność przekazała kondolencje rodzinie.
W stanie Alabama doszło do ogromnej tragedii, gdzie zginęło dwoje dzieci. Jak informuje NYPost, rodzina spędzała czas nad rzeką. Dzieci były razem z mamą w pobliżu wody, kiedy nagle znalazły się w bardzo niebezpiecznym miejscu. Silny prąd wody porwał je i wciągnął pod powierzchnię.
Świadkowie zdarzenia próbowali pomóc i wezwali pomoc. Na miejsce szybko przyjechały służby ratunkowe oraz policja. Ratownicy wyciągnęli dzieci z wody i natychmiast rozpoczęli reanimację. Dzieci zostały przewiezione do szpitala, jednak lekarzom nie udało się ich uratować.
Ofiarami było dwoje rodzeństwa – chłopiec i dziewczynka w wieku około 7–11 lat. Ich dane nie zostały podane do publicznej wiadomości.
Promy na Odrze stanęły. Pokazano wymowne nagranie
Policja prowadzi śledztwo, aby ustalić dokładne okoliczności wypadku. Władze parku przekazały kondolencje rodzinie i podkreśliły, że jest to ogromna tragedia.
Chcemy wyrazić nasze najgłębsze współczucie rodzinie, przyjaciołom i wszystkim dotkniętym tą druzgocącą stratą - przekazała w oświadczeniu społeczność miasta. Chcemy również podziękować ratownikom i służbom za ich nieustanne wysiłki podczas akcji - dodano.
Dwoje dzieci nie żyje. Policja apeluje
Służby w Stanach Zjednoczonych przypominają, że nawet spokojnie wyglądające strumienie w parkach przyrodniczych mogą być bardzo niebezpieczne, szczególnie po deszczu, gdy poziom wody szybko rośnie, a nurt staje się silny.