Indie. Fatalna pomyłka. Rodzina odłączyła respirator

Pacjent ze szpitala w Indiach zmarł po wizycie rodziny. To prawdopodobnie nie było jednak zabójstwo, tylko tragiczna pomyłka. Respirator chorego na COVID-19 został odłączony od prądu.

RespiratorFatalna pomyłka. Rodzina odłączyła respirator
Źródło zdjęć: © Getty Images | Marcelo Hernandez

Tragiczna pomyłka miała miejsce w szpitalu Maharao Bhimsing w Kocie. Leczonego tam na COVID-19 mężczyznę odwiedziła jego rodzina. Bliscy chorego wnieśli do sali klimatyzator.

Zabrakło wolnych kontaktów, więc krewni pacjenta niefrasobliwie odłączyli jedną z wtyczek. Tym samym pozbawili respirator pacjenta dostępu do prądu. Urządzenie działało przez jakiś czas na baterii, ale potem się wyłączyło.

Czytaj też:

W czasie późniejszego przesłuchania krewni podkreślali, że w sali szpitala panowała "trudna do wytrzymania" wysoka temperatura - poinformowała policja z Radżastanu.

Rodzina odłączyła pacjenta od respiratora. Zmarł niedługo potem

Kiedy stan pacjenta gwałtownie się pogorszył krewni zaalarmowali lekarzy. Szpital tłumaczy, że chory był już wtedy w krytycznym stanie i nie dało się uratować mu życia. Zaraz po stwierdzeniu zgonu rodzina mężczyzny rzuciła się na próbujących mu pomoc lekarzy.

Na razie nikt nie usłyszał zarzutów. Lekarze napisali oficjalną skargę na agresywnych krewnych pacjenta. Część medyków przez krótki okres odmawiała dalszej pracy. Do zbadania sprawy śmierci pacjenta został powołany specjalny zespół śledczych - informuje indyjska agencja IANS.

Zobacz też: Potencjał nuklearny NATO. Ekspert o lokalizacji bomb w Polsce

Wybrane dla Ciebie
W Środę Popielcową do kościoła? Ksiądz nie ma wątpliwości
W Środę Popielcową do kościoła? Ksiądz nie ma wątpliwości
Tragedia w Alpach. Nie żyje Polak
Tragedia w Alpach. Nie żyje Polak
47-latek nękał policjantkę. Wiemy, co go teraz czeka
47-latek nękał policjantkę. Wiemy, co go teraz czeka
To miał być rutynowy zabieg. Potem walczyli o życie Kingi
To miał być rutynowy zabieg. Potem walczyli o życie Kingi
GOPR uratowało turystkę. Akcja trwała ponad pięć godzin
GOPR uratowało turystkę. Akcja trwała ponad pięć godzin
Putin zdemaskowany. Zdradził go zwiędły liść
Putin zdemaskowany. Zdradził go zwiędły liść
Dramatyczne chwile pod Krakowem. Miesięczne dziecko się zadławiło
Dramatyczne chwile pod Krakowem. Miesięczne dziecko się zadławiło
Idą na rekord. Tylu pasażerów chce przewieźć LOT
Idą na rekord. Tylu pasażerów chce przewieźć LOT
Kość słonia spod Kordoby. Badacze: ślad wojen punickich i armii Hannibala
Kość słonia spod Kordoby. Badacze: ślad wojen punickich i armii Hannibala
Polka zginęła w wypadku. Tragiczna śmierć w walentynki
Polka zginęła w wypadku. Tragiczna śmierć w walentynki
Trump oddaje hołd Jacksonowi. Odparł zarzuty o rasizm
Trump oddaje hołd Jacksonowi. Odparł zarzuty o rasizm
Regularnie oszukiwała w Biedronce. Miała dwa sposoby
Regularnie oszukiwała w Biedronce. Miała dwa sposoby