Iran podjął decyzję. Jest gotowy na długą wojnę z USA
Iran opracował model obrony, który ma utrudnić przeciwnikowi szybkie zniszczenie centrum dowodzenia i zmusić go do długiej, wyniszczającej wojny.
Najważniejsze informacje
- Iran opiera strategię na "obronie mozaikowej": decentralizacja i elastyczne, wielowarstwowe odpieranie ataku.
- W doktrynie przewidziano sekwencję działań: od armii "Artesz" po Korpus Strażników Rewolucji, Basidż, flotę, rakiety i sojuszników regionalnych.
- Teheran przygotował system wielokrotnych następców dla kluczowych stanowisk, by uniknąć paraliżu państwa.
Iran przyjął specjalny sposób obrony kraju, który ma utrudnić przeciwnikowi zniszczenie głównego dowództwa i zmusić go do długiej, wyczerpującej wojny. Podstawą tego systemu jest tzw. "obrona mozaikowa".
Według aljazeera.net, polega ona na tym, że dowodzenie jest rozproszone na wiele małych, samodzielnych jednostek, które mogą działać nawet wtedy, gdy część z nich zostanie zniszczona. Obrona ma też kilka warstw i łączy regularną armię z oddziałami nieregularnymi.
Iran zaczął rozwijać ten system po działaniach USA w Afganistanie w 2001 roku i po inwazji na Irak w 2003 roku. Władze w Teheranie uznały wtedy, że istnieje ryzyko podobnej interwencji przeciwko Iranowi albo próby wywołania wewnętrznego buntu, dlatego zaczęły przygotowywać się na taki scenariusz.
Jak USA i Izrael planował atak na Iran? Gen. Kraszewski postawił sprawę jasno
Na pierwszej linii znajduje się regularna armia Iranu, czyli Artesz. Jej zadaniem jest przyjęcie pierwszego uderzenia przeciwnika i spowolnienie jego natarcia przy użyciu wojsk pancernych, zmechanizowanych i piechoty. W powietrzu ważną rolę odgrywa obrona przeciwlotnicza, która korzysta z kamuflażu i ukrywania sprzętu, aby utrudnić przeciwnikowi wykorzystanie przewagi w lotnictwie.
Kolejny element tej strategii dotyczy marynarki wojennej. Jej zadaniem jest utrudnianie przeciwnikowi korzystania z ważnych szlaków morskich. W praktyce oznacza to m.in. groźbę zamknięcia cieśniny Ormuz, stawianie min morskich, używanie szybkich łodzi oraz pocisków przeciwokrętowych, które mają utrudniać poruszanie się okrętów w regionie.
Ostatnim elementem są sojusznicy i sprzymierzone grupy w regionie. Ich działania mogą rozszerzyć konflikt na różne obszary i zmusić przeciwnika do podziału swoich sił na kilka kierunków.
Ta doktryna opiera się na pomyśle długotrwałego oporu, o którym pisał Mao Zedong w pracy O wojnie długotrwałej z 1938 roku. Według niego słabsza strona może pokonać silniejszego przeciwnika, jeśli konflikt będzie trwał długo.
Mao opisywał trzy etapy takiej wojny. Najpierw jest obrona, kiedy słabsza strona stara się przetrwać pierwsze ataki. Potem pojawia się okres stagnacji, gdy żadna ze stron nie osiąga wyraźnej przewagi. Na końcu następuje kontratak, kiedy przeciwnik jest już osłabiony kosztami wojny, problemami logistycznymi i presją polityczną.
Iran gotowy na długą wojnę z USA
Przypomnijmy, że 28 lutego Izrael oraz USA zaatakowały Iran. W wyniku zmasowanego ostrzału zginął najwyższy przywódca Ali Chamenei. Iran ograniczył się do atakowania Izraela i baz amerykańskich w krajach Bliskiego Wschodu.
W 2025 roku Rosja i Iran podpisały umowę o strategicznym partnerstwie, która obejmuje zacieśnioną współpracę wojskową. Irańskie drony są wykorzystywane w wojnie w Ukrainie. Pakt jednak nie obejmuje zobowiązań obronnych, dlatego Rosja nie wspomoże Iranu.
To nie nasza wojna. Musimy robić to, co odpowiada naszym interesom - mówił w rozmowie z "Wiesti" Dmitrij Pieskow.