Ukrainka chciała sprzedać dziecko. Takiej kwoty zażądała
Służby zatrzymały 38-letnią kobietę na Wołyniu, która chciała sprzedać swoje 6-letnie dziecko. Chciała za niego 25 tys. dolarów. Została złapana na gorącym uczynku.
Ukrainka z Wołynia próbowała sprzedać swoje dziecko za 25 tysięcy dolarów. Kobieta została zatrzymana podczas przekazywania dziecka. Operację przeprowadzono pod kontrolą służb w Łucku. Chłopiec został zabezpieczony przez służby.
Jak wynika z ustaleń śledczych, w marcu 2026 roku "podejrzana znalazła nabywcę i uzgodniła przekazanie dziecka za 25 tys. dolarów". Mężczyzna, któremu zaproponowano zakup dziecka, zgłosił się do organów ścigania.
Transakcja miała się odbyć 17 kwietnia w Łucku. Służby obserwowały sytuację, aby w odpowiedniej chwili wkroczyć do akcji. Po tym, jak kobieta otrzymała pieniądze za dziecko, została natychmiast zatrzymana. Postawiono jej zarzut handlu małoletnim (art. 149 Kodeksu Karnego Ukrainy). Sąd zastosował wobec podejrzanej 38-latki tymczasowy areszt. Wiadomo, że Ukrainka była po rozwodzie z mężem. Mężczyzna mieszka z ich synami w wieku 13 i 16 lat.
Młodsze dziecko zostało przy matce. Po tym, jak 38-latka chciała je sprzedać, zostało ono przekazane do ośrodka opiekuńczego.
Portal tsn.ua podaje, że taki proceder nie należy do rzadkości. Kobiety są popychane do tak skrajnych decyzji przez biedę. Podobny przypadek miał miejsce w obwodzie sumskim, gdzie kobieta próbowała sprzedać niemowlę za 30 tysięcy dolarów. Decyzję podjęła jeszcze przed narodzinami córki. Funkcjonariusze wpadli na jej trop - została zatrzymana. Ukraiński serwis donosi także o procederze sprzedaży dzieci za granicę - na przykład do Niemiec.