Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Ewelina Kolecka
|

Jechał Porsche ponad 130 km na godzinę, potrącił rowerzystę. Jest akt oskarżenia

100
Podziel się

Do zdarzenia doszło w maju 2019 roku Bujnach pod Piotrkowem Trybunalskim. 57-letni kierowca Porsche jechał z prędkością 130 kilometrów na godzinę, gdy ze skutkiem śmiertelnym potrącił rowerzystę. Dopiero ponad rok po tragedii do sądu wpłynął akt oskarżenia.

Jechał Porsche ponad 130 km na godzinę, potrącił rowerzystę. Jest akt oskarżenia
Kierowca Porsche jechał z prędkością 130 kilometrów na godzinę (Getty Images, NurPhoto , Contributor)
bEUVxmWd

Wypadek miał miejsce w sąsiedztwie Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Zawodowego w Bujnach. Kierowca Porsche panamera wyjechał ze strony Woli Krzysztoporskiej, a rowerzysta – z drogi podporządkowanej od lewej strony. Wtedy doszło do zderzenia obu pojazdów.

Rowerzysta potrącony przez samochód. Jaka kara grozi kierowcy?

Jak podaje "Dziennik Łódzki", w chwili śmierci 52-letni rowerzysta był nietrzeźwy. W trakcie sekcji zwłok w jego krwi wykryto aż 2,25 promila alkoholu. Z kolei w organizmie kierowcy nie znaleziono ani alkoholu, ani żadnych zakazanych substancji.

bEUVxmWf

Śledczy zbadali również Porsche, którym jechał sprawca wypadku. Ustalili, że w chwili potrącenia kierowca jechał z nieprzepisową prędkością. Siła uderzenia była tak wielka, że miała miejsce dekapitacja ofiary.

Akt oskarżenia wpłynął do Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim. Na razie nie wiadomo, kiedy będzie miała miejsce pierwsza rozprawa. Kierowcy grozi do 8 lat pozbawienia wolności za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym.

bEUVxmWl
Zobacz także: Zobacz też: Ząbkowice Śląskie. 2-latek potrącony na pasach. Kierowca usłyszał zarzuty
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bEUVxmWG
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(100)
JUSTICE
rok temu
Jeżeli kierowca przekracza ponad dwukrotnie dozwoloną prędkość to niewątpliwie godzi się ze skutkami podwyższonej prędkości, ma świadomość zagrożenia za sobą niesie taka prędkość. Przedmiotowe miejsce zdarzenia jest charakterystyczne: szkoła, przystanek, łuk drogi, dzieci, teren zabudowany, etc. Rowerzysta został potracony nie prawym narożnikiem a lewym (za czym przemawiają liczne i dość duże uszkodzenia auta), co oznacza że rowerzysta przejechał pewną drogę od chwili wjechania na drogę z pierwszeństwem przejazdu. Analizując przebieg zdarzenia należy ustalić w jakiej odległości znajdował się samochód w chwili gdy rowerzysta wyjechał z drogi podporządkowanej i względem tej odległości dopiero liczyć możliwość uniknięcia wypadku poprzez podjęcie manewrów obronnych przez kierującego autem. Nawet zakładając długie czasy reakcji (kierowcy, samochodu) to ZAWSZE wyjdzie że kierujący samochodem jadąc z dozwoloną prędkością nie tylko zatrzymałby się przed innym uczestnikiem drogi (w tym przypadku rowerzystą), ale z dużym prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością rowerzysta opuściłby tor ruchu samochodu bez potrącenia. Sąd powinien był rozpoznać sprawę w innej sytuacji np: gdyby by na ulicy znalazło by się dziecko, pies, jeżeli ktoś by się przewrócił na jezdni, doszłoby do jakiegoś zdarzenia wcześniej. Po to jest ustawiony znak ograniczenia prędkości do 40 km/h aby uprzedzić o zagrożeniach mogących wystąpić w danym miejscu. Tym bardziej dla uczestnika ruchu który zna drogę powinna być to kwestia oczywista. Kierujący rowerem nawet gdy był w stanie nietrzeźwości nie oznacza że nie mógł ocenić że opuści tor ruchu (jadącego przepisowo) samochodu bez konieczności wykonywania przez kierującego tym samochodem jakichkolwiek manewrów obronnych. Nie można wykluczyć nawet że tego samochodu nie widział.
Do zmiany
rok temu
Rowerzyści mogą wszystko. Po pijanemu, z podporządkowanej, po pieszych, po chodniku, parami po chodniku, trójkami po jezdni. Czy ktoś widział jak rowerzysta ustępuje pieszemu na pasach? "Tak rośnie, rośnie nasz przywilej świętych krów". Bo bezkarnych bez tablic rejestracyjnych.
Terazm
rok temu
Można i stracić głowę do alkoholu
bEUVxmWH
plo
rok temu
Wy chyba nie umiecie czytać ze zrozumieniem. Rowerzysta nie dość,że był pijany, to jeszcze wyjechał z podporządkowanej. Wina za spowodowanie wypadku ponosi ewidentnie on.
ciekawe?
rok temu
Rok po zdarzeniu, a ponoć miało być szybciej?
gajowy
rok temu
ale, jak młody motocyklem jechał 160 i wyrżnął, to yznali winny tego co włączał się do ruchu.
obywatel
rok temu
Kierowca samochodu spowodował wypadek? Nawalony jak drzwi od stodoły rowerzysta, wjeżdżając mu pod koła spod porządkowanej jest zupełnie niewinny? No jasne. Trup nie będzie mógł być winny, bo nie poniesie kary! Chore sądy, chory kraj. Co za różnica 50 czy 130 na godz. Wjazd pod samą maskę zakończy się podobnie. Może tylko mniej widowiskowo przy 50 km/h
Pozorovatel
rok temu
Nietrzeźwy robotnik budowlany dowoził taczką zaprawę pod żurawik wyciagający ją na rusztowanie. Wtedy z rusztowania spadła cegła ułożona na zbyt wysokim stosie. Cegła uderzyła nietrzeźwego w głowę powodując natychmiastowy zgon. Czy rodzinie zabitego przysługują świadczenia z tytułu niezawinionego wypadku przy pracy?
sss
rok temu
no to ładnie nasze sądy pracują chwała im za to i to mają być sądy
abc
rok temu
Najsztub by się wybronił.
no to jak?
rok temu
To nie pijany jest zawsze winny?? Okazuje się że zawsze winny ma być kierowca... Po co ustalać prawo, skoro jest ono tylko farsą?
adam
rok temu
i to są Polskie sądy ,mają niesamowicie szybkie tempo
Rowerzyści
rok temu
to plaga łamania przepisów. Kiedy policja się za nich weźmie?
bEUVxmWz
bez wypadkowy
rok temu
Jestem przeciwnikiem zbiorowej odpowiedzialności przez takich piratów ale tym razem muszę sie zgodzić, że przegiął. przecież jedną z głównych zasad to zasada ograniczonego zaufania oraz zachowanie szczególnej ostrożności nawet rozpędzony, gdyby w miejscu niebezpiecznym zaczął zwalniać, to była szansa na reakcje kierującego ale przy 130 km/h to nawet w Porsche nie ma szans. Pijany rowerzysta zginał a właściciel pewnie nie biedak jest na sali sądowej. Czy to nie jest głupota ???
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić