Malwina Witkowska
Malwina Witkowska| 

Jedzie na deskorolce z Zakopanego na Hel. Ma ważny cel

6

W sobotę (1 czerwca) Jacek Harasimiuk wyruszył z Zakopanego na Hel, planując przejechać 800 km na deskorolce. Podjął się tego wyzwania, aby nagłośnić problem depresji, z którą sam się zmaga. W rozmowie z RMF FM przyznał, że zaplanowanie trasy okazało się dużym wyzwaniem.

Jedzie na deskorolce z Zakopanego na Hel. Ma ważny cel
Jacek Harasimiuk wyruszył z Zakopanego na Hel. Planuje przejechać 800 km na deskorolce (Licencjodawca, Pixabay)

Mieszkaniec Lublina wyruszył w niezwykłą podróż po Polsce na deskorolce. Planuje pokonać około 800 kilometrów, rozpoczynając swoją trasę w Zakopanem i kończąc na Helu.

Podróż ma trwać 20 dni, a Lublinianin zamierza dotrzeć na Hel dokładnie w Dniu Deskorolki, który przypada na 21 czerwca. Szacuje, że każdego dnia spędzi 6 godzin na jeździe. Do wyprawy przygotowywał się przez długi czas, pakując cały niezbędny ekwipunek do plecaków.

Zmieściło się wszystko, co miało się zmieścić, czyli namiot, śpiwór, mata, karimata, rzeczy do deskorolki, sprzęt, którym będę nagrywał całą relację. Nie zmieścił się prowiant. Nie ma jedzenia ani krzty jedzenia. Myślę, że na trasie są sklepy - powiedział radiu RMF FM Jacek Harasimiuk.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: "Cud" w Parczewie po roku. Matka Boska na drzewie. "Ten wizerunek dalej jest"

Przejdzie wzdłuż Polski na deskorolce

Samo zaplanowanie trasy okazało się dużym wyzwaniem. "To było trudne, ponieważ jest wiele dróg ekspresowych" - powiedział radiu RMF FM mieszkaniec Lublina. Na deskorolce nie można poruszać się po drogach ekspresowych, więc musiał wytyczyć trasę bocznymi drogami, wiejskimi chodnikami i ulicami miast. Dodał, że jego średnia prędkość wyniesie około 10 km/h.

Mężczyzna podczas wyprawy planuje nocować pod namiotem, co wymaga starannego zaplanowania. Ubrania zamierza prać w umywalkach. Wyjawił, że w każdym z trzech tygodni, raz lub dwa razy spodziewa się nocować w hotelu lub hostelu, aby zapewnić sobie chwilę komfortu.

Chce nagłośnić problem depresji

Na co dzień Harasimiuk organizuje warsztaty dla dzieci i w przeszłości walczył o powstanie skateparku w swoim mieście. W śmiałą podróż przez Polskę na deskorolce postanowił wyruszyć po tym, jak kolejna ze znanych mu osób postanowiła odejść ze świata przez depresję. Choroba ta jest również jego własnym wyzwaniem.

Dlatego podczas swojej podróży chce on mówić o depresji i walczyć ze stereotypem, że osoby zmagające się z tą chorobą wyglądają smutne. Harasimiuk podkreśla, że z pozoru wesoły człowiek może skrywać w sobie bardzo ciężkie myśli.

"Wesoły jestem na zewnątrz, wesoły jestem dzisiaj, ale w głębi naprawdę przebieram w różnych myślach" - dodaje Harasimiuk. Podczas swojej wyprawy Harasimiuk planuje przekonywać rozmówców, że depresji nie można lekceważyć. Podkreśla, jak ważne jest, aby być otwartym na innych i uważnym na ich problemy.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić