Pies na myjni. Karygodne zachowanie. "Miał podkulony ogon"
Szokujący incydent w Gdańsku. Na jednej z tamtejszych myjni pewien mężczyzna mył... psa. Sprawie przygląda się już policja, o czym informuje serwis trojmiasto.pl.
Karygodne i oburzające zachowanie właściciela czworonoga miało miejsce na jednej z gdańskich stacji, o czym poinformowali czytelnicy portalu trojmiasto.pl.
Poza tym w sieci pojawił się post zbulwersowanego świadka.
W sobotę (23 maja) w godzinach wieczornych pseudowłaściciel umył swojego psa - jasnego kundelka pod myjką. Może ktoś rozpoznaje go lub psa - pisał autor.
Internauci relacjonowali również, że "pies był wyraźnie przestraszony, miał podkulony ogon".
Sprawą zajęła się policja
Portal trojmiasto.pl podał, że sprawą zainteresowali się mundurowi z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. Bulwersujące zdjęcie zostało zabezpieczone, zaś mundurowi wyjaśniają incydent.
Podobne zdarzenie miało miejsce w Oświęcimiu - małżeństwo myło tam psa Ciapka. W kwietniu 2025 roku zapadł wyrok.
Mężczyzna został uznany winnym znęcania się nad psem poprzez mycie Ciapka w myjni, a winą kobiety było świadome dopuszczenie do zadawania cierpienia Ciapkowi przez męża. Sąd skazał mężczyznę na karę 200 stawek dziennych grzywny po 20 zł każda (łącznie: 4000 zł). Ma on też zapłacić nawiązkę w kwocie 3000 zł na rzecz OTOZ Animals Oświęcim - informowała "Rzeczpospolita".
Jego żonie sąd warunkowo umorzył postępowanie karne na okres próby wynoszący 1 rok. Została jednak zobowiązana do wpłacenia 2000 zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.