Kapitan holownika oskarżony o śmiertelny wypadek. Miał używać telefonu
Kapitan holownika, Yusiel Insua, został oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci trójki dzieci po tragicznym wypadku, do jakiego doszło na wodach w Miami. Według prokuratury, mężczyzna korzystał z telefonu podczas prowadzenia statku. O sprawie informuje zagraniczny portal people.com.
Prokuratura oskarżyła kapitana Yusiela Insuę o nieumyślne spowodowanie śmierci trzech młodych osób po wypadku w Miami, do jakiego doszło 28 lipca 2025 roku.
Wówczas, jak podaje people.com, jego holownik z impetem zderzył się z żaglówką przewożącą uczestników programu żeglarskiego z Miami. Ofiary zostały zidentyfikowane jako Mila Yankelevich (7 lat), Erin Ko (13 lat) i Arielle Bucham (10 lat). Wszystkie zmarły na skutek utonięcia.
Kapitan holownika oskarżony o wypadek. Miał używać telefonu
46-letni Insua, w trakcie prowadzenia holownika o długości 108 stóp (blisko 33 m), miał operować w warunkach ograniczonej widoczności. Nie zmienił na czas kursu, aby uniknąć kolizji.
Jak zaznacza prokuratura, mężczyzna powinien korzystać z dostępnych dla kapitana systemów bezpieczeństwa, takich jak radary czy kamery, a tego niestety nie robił. Dodatkowo, w chwili zdarzenia używał swojego telefonu komórkowego, przeglądając m.in. sklepy internetowe.
Konsekwencje prawne dla kapitana z Miami
Jak informuje people.com, kapitanowi z ponad 12-letnim doświadczeniem za nieumyślne spowodowanie śmierci na wodach Miami grozi do 10 lat więzienia oraz kara grzywny sięgająca do 250 tys. dolarów (blisko milion złotych). Według dokumentów sądowych, Insua wiedział, że jego statek nie był wyposażony w odpowiednie urządzenia zapobiegające kolizji.
Portal przypomina, że zderzenie miało miejsce, gdy holownik transportował gruz budowlany na Di Lido Island. Żaglówka, która znajdowała się już w drodze z Miami Yacht Club, w feralnej chwili nie mogła się poruszać z powodu braku wiatru.
Prokurator federalny okręgu południowego Florydy, Reding Quiñones, oświadczył dla people.com we wtorek 31 marca br.: "Nasze serca są z rodzinami dzieci (...). Z przedstawionych informacji wynika, że doszło do śmierci, której można było uniknąć, w tym do nieprzestrzegania podstawowych zasad bezpieczeństwa morskiego oraz do korzystania z telefonu komórkowego podczas rejsu (w momencie zderzenia lub tuż przed nim)".