Karma zamiast zniczy. W ten sposób Jaślanie upamiętnili Łukasza Litewkę
Mieszkańcy Jasła upamiętnili zmarłego posła Łukasza Litewkę akcją związaną z jego działalnością na rzecz zwierząt. Do parku Glorietka przynosili karmę dla psów i kotów, a zebrane dary mają trafić do przytuliska w Majscowej koło Jasła. - Zrobiliśmy to spontanicznie - mówi "Faktowi" Daniel Baron, organizator spotkania.
Inicjatorem zbiórki w Jaśle był aktywista Daniel Baron. O spotkaniu poinformowano mieszkańców rano, a jeszcze tego samego dnia w parku miejskim szybko zaczęły pojawiać się kolejne paczki z karmą.
Zrobiliśmy to spontanicznie. Rano daliśmy znać mieszkańcom, żeby się spotkać i zamiast znicza przynieść coś od siebie. Łukasz był znany nie tylko w regionie, ale w całym kraju wśród osób walczących o prawa zwierząt, stąd pomysł karmy. Trafi ona teraz do przytuliska w Majscowej koło Jasła - powiedział "Faktowi" Daniel Baron.
Jaślanie uczcili pamięć Łukasza Litewki. Zamiast zniczy przynieśli karmę dla psów
Do akcji włączyli się mieszkańcy w różnym wieku. Na miejscu pojawiły się dzieci, a także psy. Obok darów ustawiono fotografię Łukasza Litewki. Dokładnej wagi zebranej karmy jeszcze nie podano, ale ze zdjęć wynika, że udało się zgromadzić setki kilogramów.
Forma upamiętnienia nie była przypadkowa. Łukasz Litewka był znany nie tylko jako poseł, ale też jako społecznik zaangażowany w prawa zwierząt. Dlatego mieszkańcy Jasła zamiast tradycyjnych zniczy wybrali pomoc, która ma praktyczny wymiar.
Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia 2024 roku podczas jazdy rowerem ulicą Kazimierzowską w Dąbrowie Górniczej. Został potrącony przez samochód, kierowany przez 57-letniego mężczyznę. Sekcja zwłok, przeprowadzona dzień po śmierci posła Nowej Lewicy, wykazała, że przyczyną śmierci był krwotok spowodowany szerokim urazem kończyn dolnych.