Najważniejsze informacje
- Od 10 lat mieszkańcy apelowali o remont ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej.
- Na tej drodze zginął poseł Łukasz Litewka.
- Przetarg na remont ogłoszono dzień przed tragicznym zdarzeniem.
Tragiczny wypadek i reakcje na decyzje miasta
W czwartek, 23 kwietnia, doszło do tragicznego wypadku na ul. Kazimierzowskiej — zginął poseł Łukasz Litewka. Jak poinformował Bartosz Matylewicz, rzecznik prasowy urzędu miasta, dzień przed tym zdarzeniem miasto ogłosiło przetarg na remont tej drogi. Wcześniej, w 2025 r., planowane prace nie rozpoczęły się z powodu braku dofinansowania zewnętrznego.
Mieliśmy już gotowy projekt i w zeszłym roku złożyliśmy wniosek o dofinansowanie z rządowego programu rozwoju dróg. Nie dostaliśmy dofinansowania, trafiliśmy tam na listę rezerwową – przekazał Matylewicz w rozmowie z Wiadomościami Onet.
Ulica Kazimierzowska to ważny ciąg komunikacyjny dla mieszkańców, ponieważ łączy dwa duże miasta: Sosnowiec i Dąbrowę Górniczą. Choć stan nawierzchni zupełnie na to nie wskazuje – oceniła radna Tatiana Duraj-Fert.
Komentarze samorządowców i głosy oburzenia
Po tragicznym wypadku radna Tatiana Duraj-Fert nie kryła rozczarowania bezczynnością władz.
Stan nawierzchni ulicy Kazimierzowskiej od lat znany jest prezydentowi Dąbrowy Górniczej i jego współpracownikom. Choć środki w budżecie były, to nie została ona naprawiona. To ma się zmienić.
Gdy w sieci zaczęły pojawiać się oskarżenia pod adresem władz miasta, prezydent Marcin Bazylak zabrał głos. Podkreślił, że przyczyną tragedii, według ustaleń policji, było zaśnięcie kierowcy, a nie sama jakość drogi.
Nie mogę zgodzić się na wykorzystywanie ludzkiej tragedii – śmierci człowieka w wyniku wypadku, którego przyczyną, według ustaleń policji, było zaśnięcie kierowcy i czołowe uderzenie w rowerzystę – do bieżących ocen czy oskarżeń – napisał Bazylak.
Stan ulicy od lat niepokoił mieszkańców
Potrzeba budowy ścieżki rowerowej w tym miejscu była wielokrotnie zgłaszana przez mieszkańców. Prezydent Dąbrowy Górniczej przypomniał, że w ostatnich latach w mieście powstało ok. 40 km dróg rowerowych, jednak Kazimierzowska wciąż czekała na większy remont i udogodnienia dla cyklistów.
Ulica (...) powinna zmienić już dawno nazwę na ulicę Wstydu albo Mordoru. (...) Co kilkanaście tygodni taka sama sytuacja: najpierw podmywa łaty nałożone na łatach, które leżały na kilku poprzednich łatach. Powstaje dziura, w którą wjechanie często kończy się uszkodzeniem koła, a przy braku szczęścia - nawet elementów zawieszenia. W takie dziury po kilku telefonach wstawiane są słupki ostrzegawcze i znowu po kilku telefonach łaskawie zjawia się ekipa, aby polepić te największe dziury. Z naciskiem na największe - czyli tylko te, w których stoją słupki. Pozostałe czekają na kolejne powiększenie, potem słupek i znowu zalepianko. I tak w kółko. Już nie wspomnę, że w dni deszczowe przejechanie tej ulicy i niezaliczenie którymś kołem dziury graniczy wręcz z cudem – pisze na Facebooku pani Marta, mieszkanka Sosnowca.