Na tej drodze zginął Litewka. 10 lat prosili o remont. "Ulica Wstydu"
W Dąbrowie Górniczej od dekady pojawiały się głosy mieszkańców, domagających się remontu ulicy Kazimierzowskiej, na której zginął poseł Łukasz Litewka. Według informacji podanych przez Wiadomości Onet, problem dotyczył nie tylko komfortu jazdy, ale też bezpieczeństwa. Ostatni poważniejszy remont tej drogi nie był znany nawet urzędnikom, a po każdej zimie stan nawierzchni tylko się pogarszał.
Najważniejsze informacje
- Od 10 lat mieszkańcy apelowali o remont ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej.
- Na tej drodze zginął poseł Łukasz Litewka.
- Przetarg na remont ogłoszono dzień przed tragicznym zdarzeniem.
Tragiczny wypadek i reakcje na decyzje miasta
W czwartek, 23 kwietnia, doszło do tragicznego wypadku na ul. Kazimierzowskiej — zginął poseł Łukasz Litewka. Jak poinformował Bartosz Matylewicz, rzecznik prasowy urzędu miasta, dzień przed tym zdarzeniem miasto ogłosiło przetarg na remont tej drogi. Wcześniej, w 2025 r., planowane prace nie rozpoczęły się z powodu braku dofinansowania zewnętrznego.
Mieliśmy już gotowy projekt i w zeszłym roku złożyliśmy wniosek o dofinansowanie z rządowego programu rozwoju dróg. Nie dostaliśmy dofinansowania, trafiliśmy tam na listę rezerwową – przekazał Matylewicz w rozmowie z Wiadomościami Onet.
Ulica Kazimierzowska to ważny ciąg komunikacyjny dla mieszkańców, ponieważ łączy dwa duże miasta: Sosnowiec i Dąbrowę Górniczą. Choć stan nawierzchni zupełnie na to nie wskazuje – oceniła radna Tatiana Duraj-Fert.
Komentarze samorządowców i głosy oburzenia
Po tragicznym wypadku radna Tatiana Duraj-Fert nie kryła rozczarowania bezczynnością władz.
Stan nawierzchni ulicy Kazimierzowskiej od lat znany jest prezydentowi Dąbrowy Górniczej i jego współpracownikom. Choć środki w budżecie były, to nie została ona naprawiona. To ma się zmienić.
Gdy w sieci zaczęły pojawiać się oskarżenia pod adresem władz miasta, prezydent Marcin Bazylak zabrał głos. Podkreślił, że przyczyną tragedii, według ustaleń policji, było zaśnięcie kierowcy, a nie sama jakość drogi.
Nie mogę zgodzić się na wykorzystywanie ludzkiej tragedii – śmierci człowieka w wyniku wypadku, którego przyczyną, według ustaleń policji, było zaśnięcie kierowcy i czołowe uderzenie w rowerzystę – do bieżących ocen czy oskarżeń – napisał Bazylak.
Stan ulicy od lat niepokoił mieszkańców
Potrzeba budowy ścieżki rowerowej w tym miejscu była wielokrotnie zgłaszana przez mieszkańców. Prezydent Dąbrowy Górniczej przypomniał, że w ostatnich latach w mieście powstało ok. 40 km dróg rowerowych, jednak Kazimierzowska wciąż czekała na większy remont i udogodnienia dla cyklistów.
Ulica (...) powinna zmienić już dawno nazwę na ulicę Wstydu albo Mordoru. (...) Co kilkanaście tygodni taka sama sytuacja: najpierw podmywa łaty nałożone na łatach, które leżały na kilku poprzednich łatach. Powstaje dziura, w którą wjechanie często kończy się uszkodzeniem koła, a przy braku szczęścia - nawet elementów zawieszenia. W takie dziury po kilku telefonach wstawiane są słupki ostrzegawcze i znowu po kilku telefonach łaskawie zjawia się ekipa, aby polepić te największe dziury. Z naciskiem na największe - czyli tylko te, w których stoją słupki. Pozostałe czekają na kolejne powiększenie, potem słupek i znowu zalepianko. I tak w kółko. Już nie wspomnę, że w dni deszczowe przejechanie tej ulicy i niezaliczenie którymś kołem dziury graniczy wręcz z cudem – pisze na Facebooku pani Marta, mieszkanka Sosnowca.