Kartka na grobie legendy opery. "Może zostać zlikwidowany"
Grób Haliny Halskiej-Fijałkowskiej we Wrocławiu może zostać zlikwidowany. Dlaczego? "Uwaga: grób nieopłacony. Z powodu wygaśnięcia uprawnień może zostać zlikwidowany" - taka informacja widnieje na kartce przyklejonej do płyty grobowca.
Najważniejsze informacje
- Grób Haliny Halskiej-Fijałkowskiej został oznaczony do likwidacji.
- Opera Wrocławska współpracuje z ZASP w celu ochrony znanego miejsca pochówku.
- Przepisy wymagają indywidualnej weryfikacji ważności grobów zasłużonych osób.
Halina Halska-Fijałkowska, znana śpiewaczka operowa, była niezwykle zasłużoną postacią dla Wrocławia. Jej dorobek artystyczny pozostaje niezapomniany, lecz niestety jej grób został oznaczony do likwidacji. Jak podaje "Gazeta Wrocławska", sprawę zgłosiła mieszkanka Wrocławia, pani Maria Dygas, która z troską dbała o miejsce pochówku artystki.
Kulturalne dziedzictwo Wrocławia
Opera Wrocławska aktywnie angażuje się w dyskusję na temat opieki nad miejscem spoczynku wybitnej artystki. Jak wyjaśniła Alicja Czyżewska-Kania z Opery Wrocławskiej, instytucja "pozostaje w dialogu" z lokalnymi władzami i ZASP w celu zachowania pamięci o Halinie Halskiej-Fijałkowskiej. Są otwarci na wszelkie inicjatywy, które mogą jej to umożliwić.
Weszli na posesję. Znaleźli to w betonowych donicach
Formalności cmentarne
Procedura likwidacji grobów we Wrocławiu nie jest czymś nadzwyczajnym. Urząd Miejski we Wrocławiu informuje, że opłaty za groby są standardem co 20 lat. Jeśli w tym czasie nie ma kontaktu z rodziną, na grobie pojawia się kartka informująca o możliwości likwidacji. W przypadku osób szczególnie zasłużonych, władze konsultują się z instytucjami takimi jak IPN czy Towarzystwo Miłośników Wrocławia.
"Uwaga: grób nieopłacony. Z powodu wygaśnięcia uprawnień może zostać zlikwidowany" - taka informacja widnieje na kartce przyklejonej do grobu Haliny Halskiej-Fijałkowskiej.
Jak tłumaczy w rozmowie z "Gazetą Wrocławską" Monika Dubec z Urzędu Miejskiego Wrocławia, ochrona grobów zasłużonych Wrocławian wymaga skoordynowanych działań z instytucjami kultury i historii. Nie ma automatycznych mechanizmów ochrony, dlatego każda sprawa musi być rozpatrywana indywidualnie.