Katastrofa na Majorce. Jedną z ofiar jest migrant z Senegalu

Dwupiętrowy budynek Medusa Beach Club zawalił się w Palma de Mallorca. Zginęły cztery osoby. Jedną z ofiar jest Abdoulaye Diop, migrant z Senegalu, który pracował jako portier. Mężczyzna w 2017 roku trafił na pierwsze strony gazet, po tym jak uratował tonącego mężczyznę.

W katastrofie budowlanej na Majorce zginęły cztery osoby. Wśród ofiar migrant z Senegalu W katastrofie budowlanej na Majorce zginęły cztery osoby. Wśród ofiar migrant z Senegalu
Źródło zdjęć: © GETTY | Europa Press News
Malwina Witkowska

W mieście Palma de Mallorca doszło do zawalenia się dwupiętrowego budynku Medusa Beach Club. Zdarzenie miało miejsce w czwartek około godziny 20:30 czasu lokalnego. Co najmniej cztery osoby straciły życie, a szesnaście zostało rannych.

Według informacji podanych przez brytyjski dziennik The Sun, wśród ofiar śmiertelnych znaleźli się: dwie niemieckie turystki, migrant pochodzący z Senegalu oraz jego przyjaciółka.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Dramat kupców z Marywilskiej 44. "Zostało mi 100 zł"

Katastrofa na Majorce. Zginął migrant

Abdoulaye Diop stał się pierwszą ofiarą tragedii, której tożsamość ujawniono. Był senegalskim migrantem, mieszkającym na Majorce. Pracował jako portier w lokalnym klubie nocnym. Po treningu w siłowni, jak przypuszczają świadkowie, udał się do Medusa Beach Club przy nadmorskiej promenadzie, gdzie niestety doszło do zawalenia budynku.

Według doniesień The Sun, Abdoulaye Diop zasłynął wśród lokalnej społeczności jako bohater. Znalazł się na pierwszych stronach majorskich gazet w 2017 roku. Wówczas uratował tonącego mężczyznę.

Zawalił się budynek restauracji. 4 osoby nie żyją

Taras budynku Medusa w Playa de Palma zawalił się w czwartkowy wieczór. Około 100 ratowników walczyło przez całą noc, próbując uratować osoby znajdujące się pod pozostałościami budynku. W wyniku katastrofy budowlanej cztery osoby zginęły.

Katastrofa na Majorce. Tu zawalił się budynek restauracji
Katastrofa na Majorce. Tu zawalił się budynek restauracji © o2.pl

Świadkowie twierdzą, że w chwili zdarzenia na tarasie restauracji znajdowało się dużo klientów. Wśród nich byli zagraniczni turyści.

"Taras na pierwszym piętrze zawalił się, prawdopodobnie z powodu ciężaru, chociaż nadal jest to badane" - przekazał dziennik The Sun. Jeden mieszkaniec podał, że odgłos zawalenia był niczym bomba. Ludzie, którzy przeżyli wzajemnie się pocieszali na ulicy. Na miejsce wezwano także psychologów.

Służby wciąż pracują na miejscu. Trwa przeszukiwanie pomieszczeń piwnicy restauracyjnej, która również uległa zawaleniu.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 17.02.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 17.02.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Płacą, by rekruterzy znaleźli im pracę. Nowy trend z USA
Płacą, by rekruterzy znaleźli im pracę. Nowy trend z USA
Miała być tylko jazda na nartach… Filmik ze stoku hitem sieci
Miała być tylko jazda na nartach… Filmik ze stoku hitem sieci
W Środę Popielcową do kościoła? Ksiądz nie ma wątpliwości
W Środę Popielcową do kościoła? Ksiądz nie ma wątpliwości
Tragedia w Alpach. Nie żyje Polak
Tragedia w Alpach. Nie żyje Polak
47-latek nękał policjantkę. Wiemy, co go teraz czeka
47-latek nękał policjantkę. Wiemy, co go teraz czeka
To miał być rutynowy zabieg. Potem walczyli o życie Kingi
To miał być rutynowy zabieg. Potem walczyli o życie Kingi
GOPR uratowało turystkę. Akcja trwała ponad pięć godzin
GOPR uratowało turystkę. Akcja trwała ponad pięć godzin
Putin zdemaskowany. Zdradził go zwiędły liść
Putin zdemaskowany. Zdradził go zwiędły liść
Dramatyczne chwile pod Krakowem. Miesięczne dziecko się zadławiło
Dramatyczne chwile pod Krakowem. Miesięczne dziecko się zadławiło
Idą na rekord. Tylu pasażerów chce przewieźć LOT
Idą na rekord. Tylu pasażerów chce przewieźć LOT
Kość słonia spod Kordoby. Badacze: ślad wojen punickich i armii Hannibala
Kość słonia spod Kordoby. Badacze: ślad wojen punickich i armii Hannibala