Katastrofa samolotu na Florydzie. Zidentyfikowano drugą pilotkę. Miała 20 lat

W katastrofie prywatnego odrzutowca, który rozbił się w niedzielę, 1 listopada, na Florydzie, zginęła 20-letnia pilotka, Nathalia Gadelha Filgueiras – podaje "New York Post". Wcześniej internauci błędnie powiązali z katastrofą inną pilotkę. Głos zabrała matka Nathalii, która potwierdziła smutną informację.

20-latka zginęła w katastrofie samolotu na Florydzie20-latka zginęła w katastrofie samolotu na Florydzie
Źródło zdjęć: © @itsnatfilg, Instagram
Aneta Polak

W katastrofie prywatnego odrzutowca Learjet 60, który rozbił się w niedzielę około godziny 13 czasu lokalnego w pobliżu Cresthaven na Florydzie zginęło dziewięć osób. Jak podaje "New York Post", zidentyfikowano drugą pilotkę. To Nathalia Gadelha Filgueiras, która zdobyła licencję pilota jeszcze przed ukończeniem szkoły średniej.

Matka Filgueiras i jej ojczym potwierdzili tę informację w rozmowie z "The Post". W styczniu Nathalia obchodziłaby 21. urodziny. Od dziewięciu miesięcy pracowała jako pilot samolotów komercyjnych.

"Wiedziałam, że samolot mi ją zabierze"

"Chciałam, żeby spełniła swoje marzenia, a jednocześnie wiedziałam, że to właśnie marzenia będą tym, co ją ode mnie oderwie" – powiedziała portalowi Camila, matka 20-latki.

Wiedziałam, że samolot mi ją zabierze. Zawsze to wiedziałam, ale byłam z niej taka dumna. Wiedziałam, że spełniała swoje marzenia – dodała.

Nathalia Gadelha Filgueiras, mimo młodego wieku, miała 1300 godzin doświadczenia w lataniu. Ukończyła American Flyers, szkołę z siedzibą w Addison w Teksasie.

Marzyła o tym, by w przyszłości pracować dla American Airlines. Według "The Post", 10 min. przed katastrofą kobieta wysłała wiadomość do swojego chłopaka. Poinformowała w niej o turbulencjach i oblodzeniu.

Władze nie ujawniły jeszcze tożsamości pozostałych ośmiu osób znajdujących się na pokładzie samolotu – przypomina portal.

Katastrofa samolotu na Florydzie

Maszyna leciała z Austin w Teksasie na Bahamy. Runęła na ziemię, wywołując potężną eksplozję i pożar. Sieć obiegły nagrania i zdjęcia, na których zarejestrowano moment katastrofy. Jak przekazał komisarz hrabstwa Palm Beach Joel Flores, w pobliżu osiedla domów powstał "ogromny krater". Ewakuowano około 600 osób.

Początkowo pilot informował kontrolerów o umiarkowanych turbulencjach i lekkim oblodzeniu, ale sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli. Na nagraniu z ostatnich chwil lotu słychać głos kobiety, która krzyczała, że nie mają już czasu.

Wybrane dla Ciebie