"Kompletne szaleństwo". Wędrował przez 28 lat. Podróżnik dotarł do domu

Brytyjczyk Karl Bushby zakończył podróż rozpoczętą w Chile, docierając pieszo do rodzinnego Hull. W ciągu 28 lat przemierzył 50 tys. km, przekroczył cztery kontynenty i pokonał także odcinki wpław.

Podróżnik przeszedł przez 30 krajówPodróżnik przeszedł przez 30 krajów
Źródło zdjęć: © Facebook, x
Danuta Pałęga

Najważniejsze informacje

  • Karl Bushby rozpoczął wyprawę 1 listopada 1998 r. w Chile.
  • Podróżnik przeszedł przez 30 krajów i korzystał ze specjalnego ręcznego wózka.
  • Ostatni etap zakończył w Hull, gdzie powitała go matka.

Trasa przez cztery kontynenty

Bushby, były żołnierz, dotarł do Anglii po pokonaniu trasy prowadzącej przez cztery kontynenty. Przeszedł przez zmrożoną Cieśninę Beringa, przepłynął kanał La Manche i Morze Kaspijskie. Ekwipunek transportował w przystosowanym do wyprawy ręcznym wózku. Jak podała Polska Agencja Prasowa, po drodze odwiedził 30 krajów.

W rodzinnym Hull 57-letni podróżnik pojawił się wczesnym popołudniem. Na mecie czekała na niego matka, która przyjęła syna w ramiona. – Gdzie ty się podziewałeś? – zażartowała. Ostatnie kilometry obserwowali mieszkańcy, media, lord mayor oraz lokalny poseł.

Wyprawa przerywana przez przeszkody

Podróż nie przebiegała bez przerw. Łącznie trwały one ok. 13 lat, a wpływały na nie problemy z wizami, konflikty zbrojne, napięcia polityczne i pogoda. Bushby musiał czasem wracać samolotem do bazy w Meksyku. Po każdym wznowieniu marszu rozpoczynał od miejsca, w którym wcześniej przerwał trasę. Wyprawę dodatkowo utrudniła pandemia COVID-19.

Podróżnik miał również osobisty powód, by dotrzeć do końca. Ma syna Adama, którego nie widział przez większość jego życia. Dziś mężczyzna ma 36 lat. Sam pomysł wyprawy narodził się po liście od ojca Bushby'ego, byłego żołnierza SAS. Opisał on spór dotyczący możliwości przejścia pieszo z Londynu do Nowego Jorku. Karl Bushby postanowił zaplanować jeszcze większe przedsięwzięcie.

Finał po niemal trzech dekadach

Premier Andy Burnham przekazał podróżnikowi list gratulacyjny, odczytany przez lokalnego polityka. W piśmie wskazał na "niemożliwego do zdarcia ducha" Bushby'ego. Sam podróżnik podsumował zakończenie wyprawy krótko: – To kompletne szaleństwo. Po 28 latach trudno prosić o coś więcej – powiedział.

Bushby wyruszył w czasach, gdy nie istniały jeszcze Facebook ani Twitter, a Google dopiero rozpoczynał działalność jako startup. W Wielkiej Brytanii premierem był Tony Blair, w Polsce prezydentem Aleksander Kwaśniewski, a rządem kierował Jerzy Buzek. Finał wyprawy przypadł 28 lat i jeden dzień po jej rozpoczęciu.

Wybrane dla Ciebie