Klient Biedronki już się wściekał. Podeszła kasjerka. Dwa słowa
Pan Marcel już się denerwował, stojąc przy kasie samoobsługowej. Oczyma wyobraźni widział bowiem konieczność skanowania pojedynczo każdej butelki wody. Wówczas z pomocą pospieszyła kasjerka Biedronki. - Pokażę panu - rzuciła na wstępie, a następnie ujawniła, jak postępować krok po kroku.
Po wdrożeniu systemu kaucyjnego Biedronka wyłączyła bardzo pomocną funkcję "kupuję wiele sztuk". To niewątpliwie spore utrudnienie dla wszystkich tych, którzy korzystają z kas samoobsługowych.
Pan Marcel podzielił się z nami relacją z wizyty w Biedronce. Mężczyzna wziął całą zgrzewkę wody Polaris. Gdy podszedł do kasy i chciał zająć się finalizacją zakupów, uzmysłowił sobie, że musi rozerwać opakowanie, by każdą butelkę zeskanować pojedynczo - nie było bowiem jednego kodu dla całej zgrzewki (jak choćby na kartonach z mlekiem).
Widząc poruszonego klienta, z pomocą pospieszyła kasjerka. Na "dzień dobry" rzuciła tylko dwa słowa:
Pokażę panu
"Nie miałem bladego pojęcia"
I zaczęła instruować klienta, jak obejść brak funkcji "kupuję wiele sztuk". Okazało się, że wystarczy... wprowadzić trzy cyfry widoczne na papierowym "uchwycie" zgrzewki wody. W tym przypadku było to "608".
Szczerze mówiąc, nie miałem o tym bladego pojęcia. Ta kobieta sprzedała mi trik, którego pewnie inni również nie znają. Wystarczą trzy cyfry wklepane tam, gdzie można wpisać również kod produktu w przypadku trudności ze skanowaniem, i gotowe! - skomentował czytelnik o2.pl, który po wskazówce od kasjerki wręcz oniemiał.