Horror w Hiszpanii. Nie żyje 42-latka. Spadła z wysokiej góry
42-latka z Wielkiej Brytanii zginęła po tym, jak spadła z góry z wysokości 487 metrów w Hiszpanii - informuje "The Sun". Do tragedii doszło na oczach jej przerażonego partnera, który był świadkiem tragicznego upadku.
Do tragicznego wypadku doszło w północnej Hiszpanii, w rejonie Pirenejów, gdzie 42-letnia turystka z Wielkiej Brytanii zginęła podczas wędrówki górskiej. Kobieta spadła z wysokości ponad 1600 stóp (487 metrów) na popularnym szlaku prowadzącym przez Balaitus Peak.
Według lokalnych służb ratunkowych, zdarzenie miało miejsce podczas zejścia w trudnym terenie górskim. Pomimo sprzyjających warunków pogodowych, kobieta miała poślizgnąć się na śniegu, co doprowadziło do tragicznego upadku. W momencie wypadku towarzyszył jej partner, który nie odniósł obrażeń.
Służby ratunkowe zostały wezwane na miejsce w niedzielę 31 maja około godziny 19:30. W akcję zaangażowano helikopter oraz zespoły górskie, jednak po dotarciu na miejsce ratownicy mogli jedynie stwierdzić zgon turystki.
Chciał „odreagować stres” – stracił prawo jazdy. Wszystko nagrał monitoring
Ciało kobiety zostało przetransportowane do instytutu medycyny sądowej w Saragossie, gdzie przeprowadzona zostanie sekcja zwłok. Hiszpańskie władze prowadzą obecnie postępowanie wyjaśniające, jednak wstępne ustalenia wskazują na nieszczęśliwy wypadek.
42-latka spadła z wysokiej góry
Balaitus Peak, gdzie doszło do tragedii, to jeden z popularnych szczytów w regionie Pirenejów, położony na granicy Hiszpanii i Francji. Trasa, którą poruszała się para turystów, znana jest jako wymagająca technicznie i miejscami niebezpieczna, szczególnie przy zmiennych warunkach terenowych.
W ostatnim czasie w hiszpańskich górach odnotowano kilka podobnych zdarzeń z udziałem turystów, co ponownie zwraca uwagę na ryzyko związane z trekkingiem w wysokich partiach górskich.
W zeszłym miesiącu w Hiszpanii znaleziono ciało innego brytyjskiego alpinisty, który z przerażeniem zadzwonił na numer SOS. 61-latek powiedział służbom ratunkowym, że jest "zagubiony i wyczerpany", kiedy około godziny 19:00 wykonał swój ostatni telefon.
W kwietniu z kolei dwie osoby zginęły od spadających kamieni w znanym na całym świecie miejscu wspinaczkowym w Hiszpanii.