Kompromitacja rosyjskiego wojska. Znów to zrobili

Jak informuje ukraiński dziennikarz Wiktor Kowalenko, rosyjska obrona powietrzna przez pomyłkę zestrzeliła własny helikopter Mi-8, zabijając całą trzyosobową załogę na pokładzie. Podobna historia wydarzyła się już kilka tygodni wcześniej.

.Kompromitacja rosyjskiego wojska. Znów to zrobili
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons

Rosyjscy żołnierze w trakcie wojny wielokrotnie udowodnili, że miano "drugiej armii świata" jest niezbyt adekwatne. Przykłady? Można mnożyć. Kilka miesięcy temu media obiegła informacja o śmierci poborowych na rosyjskim poligonie.

Media, zakupy, reklama – Twoja opinia jest dla nas ważna. Wypełnij ankietę i wypowiedz się już dziś

Na terenie jednostki w miejscowości Sołoti w obwodzie biełgorodzkim, tuż przy granicy z Ukrainą, doszło do krwawej strzelaniny. Mężczyźni zginęli od kul jeszcze przed wyruszeniem na front.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
HUAWEI Pura - poznaj nowy smartfon

Rosyjskie wojsko wielokrotnie popełniało proste błędy. Teraz, jak informuje dziennikarz Wiktor Kowalenko, rosyjska obrona powietrzna zestrzeliła własny helikopter Mi-8, zabijając całą trzyosobową załogę na pokładzie.

Wpadli do morza. To nie pierwszy raz, kiedy Rosjanie otwierają tzw. przyjacielski ogień do własnych płatowców - podkreśla na platformie X (dawniej Twitter).

Kompromitacja rosyjskiego wojska. Błąd za błędem

Przypomnijmy, że wcześniej Rosyjskie siły obrony powietrznej zestrzeliły jeden z własnych wielozadaniowych odrzutowców bojowych Su-35S. Chodzi o jedną z najbardziej zaawansowanych maszyn w arsenale Moskwy.

Według brytyjskiego wywiadu incydent miał miejsce 28 września nad Tokmakiem, miastem położonym ok. 20 km za linią frontu. Utrata Su-35S jest szczególnie dotkliwa dla Rosji, ze względu na jego zaawansowane technologicznie możliwości.

Teraz omyłkowe zestrzelenie helikoptera Mi-8 to dla najeźdźców także kolejna strata wizerunkowa.

Wybrane dla Ciebie