Konsternacja w obozie Orbana. Tak zareagowały media
Węgierskie redakcje przychylne Fideszowi nie były przygotowane na zmianę polityczną. O ich reakcji mówił redaktor naczelny Visegrad Insight Wojciech Przybylski w rozmowie z "Fakt Live".
Najważniejsze informacje
- Media lojalne wobec Viktora Orbana zareagowały konsternacją – podaje "Fakt".
- Wojciech Przybylski wskazuje na wieloletnie uzależnienie części redakcji od kontraktów publicznych.
- Internet i nowe media odegrały ważną rolę, relacjonując zmianę na żywo.
Węgierskie wybory okazały się sukcesem dla partii TISZA, która według Narodowego Biura Wyborczego zdobyła większość konstytucyjną z 138 miejscami w parlamencie. Koalicja Fidesz-KDNP premiera Orbana uzyskała 55 mandatów, a skrajna prawica Mi Hazank zdobyła sześć miejsc.
To duża zmiana na węgierskiej scenie politycznej, bowiem po 16 latach władzę będzie musiał oddać Victor Orban.
Jak podaje "Fakt", redakcje dotąd sprzyjające Fideszowi i Viktorowi Orbanowi nie kryły zaskoczenia wynikiem. O kulisach tej reakcji opowiadał w programie "Fakt Live" Wojciech Przybylski, redaktor naczelny Visegrad Insight i prezes Fundacji Res Publica.
Kolejny amerykański atak na przemytników. Zginęły dwie osoby
Przybylski podkreślił, że przez lata znacząca część rynku mediów na Węgrzech funkcjonowała w ścisłej symbiozie z władzą. Ekspert mówił o transferze środków publicznych na promocję rządu i budowaniu zależności ekonomicznych.
Wypompowano pieniądze publiczne do promowania oraz reklamowania tylko przedstawicieli rządu. Wszelkie media, nie tylko publiczne, ale i prywatne, zostały zdominowane przez zwolenników Fideszu bądź też lojalistów Fideszu, uwiązanych także na kontraktach publicznych, czyli czerpiących korzyści z tego, że państwo dawało im zarobić - mówił w "Fakt Live".
Gdy stało się jasne, że kierunek polityczny kraju się zmienia, redakcje lojalne wobec Fideszu znalazły się w trudnej sytuacji. Według Przybylskiego dziennikarze tych mediów nie byli na to przygotowani i nie mieli planu działania na taki rozwój wydarzeń.
Zareagowały konsternacją. Z pewnością nie były to przekazy, na które pracownicy tych mediów byli przygotowani. Mają świadomość, że to jest także ich koniec - zaznaczył.
Rola internetu i nowych mediów na Węgrzech
Ekspert zwrócił uwagę, że mimo dominacji przekazu sprzyjającego Fideszowi na Węgrzech działały także niezależne media. Ich problemem był jednak ograniczony zasięg poza dużymi miastami, gdzie wciąż dominowały tradycyjne źródła informacji. Przybylski podkreślił, że internet i nowe media zaczęły pokazywać zachodzące zmiany i relacjonowały je na bieżąco.
W jego ocenie nierówne warunki kampanii nie przesądziły o ostatecznym rozstrzygnięciu. Podkreślił, że wyborcy mimo barier informacyjnych otrzymali możliwość skutecznego wyrażenia preferencji.
Orban nieprzerwanie rządził na Węgrzech od 2010 roku, sprawując od maja 2022 roku swój piąty rząd z rzędu.
Po przegranych wyborach parlamentarnych na Węgrzech Viktor Orban zapowiedział, że przechodzi do opozycji i będzie kontynuował pracę w parlamencie. Węgierski polityk nie tylko zachowa mandat poselski, ale w perspektywie dwóch lat osiągnie wiek emerytalny, co otworzy mu drogę do wysokiego świadczenia.