Policjanci znaleźli mężczyznę w parku. Był przemoknięty ze względu na padający deszcz. Kontakt z nim był nieco utrudniony.
Funkcjonariusze z serialu "Policjanci z sąsiedztwa" dostali zgłoszenie. Gdy pojechali na interwencję do parku, nie zastali osoby zgłaszającej, ale zastali mężczyznę siedzącego na ławce. Był przemoczony, bo padał mocno deszcz.
Czy nie potrzebuje pan pomocy? - pytali policjanci. Gdy nie odpowiadał, dopytywali: mieszka pan sam? Może zawieziemy do domu? Słoneczko, ja stanę sobie na nogi, do domu sobie dojdę, bez żadnego problemu. Ja jestem strażak, nie ma żadnego problemu - wypalił mężczyzna po chwili.
Czy na pewno nie potrzebuje pan pomocy? - Waszej nie - odpowiedział mężczyzna wywołując uśmiech na twarzy policjantów.
Jak zakończyła się ta interwencja mundurowych? "Policjanci z Sąsiedztwa" dostępni w Telewizji WP.
Pracę w mediach rozpocząłem w 2017 roku. Pierwsze kroki stawiałem od razu po studiach. Przez siedem lat byłem związany z Polską Press, pracowałem dla "Echa Dnia" w Radomiu. Najpierw zajmowałem się dziennikarstwem, by następnie awansować na wydawcę portalu. Zdecydowanie najbardziej lubiłem zajmować się sprawami społecznymi, jeździć w teren i opisywać lokalną rzeczywistość. Udało mi się ujawnić aferę w Szydłowcu, związaną z postawieniem przez prokuraturę zarzutów staroście, które w końcu skutkowały skazaniem i odwołaniem. Z Wirtualną Polską jestem związany od marca 2024 roku. Pracuję jako dziennikarz internetowy. Poza pisaniem interesuję się sportem, w tym przede wszystkim piłką nożną. W wolnym czasie moją pasją jest jazda na rowerze oraz dobra książka, w szczególności literatura faktu.