Korwin-Piotrowska krytykuje państwo. Chodzi o zbiórkę Łatwoganga
Zbiórka Łatwoganga na leczenie dzieci chorych na raka w niedzielę 26 kwietnia po godz. 16:45 przekroczyła 175 mln zł. Karolina Korwin-Piotrowska doceniła skalę internetowej mobilizacji, ale oceniła też, że taki sukces pokazuje słabość państwa i systemu ochrony zdrowia. - To jest gaszenie pożaru wiadrem wody. Bo państwo się poddało. Bo wie, że ludzie są dobrzy, że pomogą - napisała.
Stream Łatwoganga szybko wyrósł poza format zwykłej transmisji w internecie. Influencer prowadził dziewięć dni nieprzerwanego nadawania na YouTube, a wokół akcji zaczęły gromadzić się kolejne znane osoby ze świata internetu, kultury i sportu. Do studia przychodzili twórcy, artyści, aktorzy i sportowcy, a zbiórka zyskała rangę ogólnopolskiego wydarzenia.
O powodzeniu akcji zdecydowały nie tylko liczby, ale też sposób jej prowadzenia. Według opisu źródłowego widzowie widzieli transparentność, emocje i duże zaangażowanie społeczności, a utwór "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)" stał się jednym z symboli całej inicjatywy. W pewnym momencie zbiórka przebiła 100 mln zł, a kilka godzin później osiągnęła 130 mln zł.
Karolina Korwin-Piotrowska krytykuje państwo. Chodzi o zbiórkę Łatwoganga
Karolina Korwin-Piotrowska napisała, że wspiera akcję i odbiera ją jako dowód na siłę młodych ludzi działających w internecie. W jej ocenie sukces Łatwoganga pokazuje, że internetowej społeczności nie da się sprowadzić do negatywnych stereotypów, bo potrafi organizować się wokół realnej pomocy i potrzeby wspólnoty.
Dziennikarka zwróciła też uwagę, że na odbiór zbiórki wpływa brak polityków w centrum wydarzenia. Jej zdaniem to właśnie oddolny charakter akcji i brak partyjnego sporu sprawiają, że ludzie tak mocno się angażują. W poście podkreśliła, że skala pomocy jest imponująca i wyrasta z autentycznej energii uczestników, a nie z odgórnie sterowanej kampanii.
Pamiętajmy: obniżono składkę zdrowotną, NFZ ledwo zipie, mam takie wrażenie, że cyniczni politycy wiedzą, że ludzie, gdy trzeba, zbiorą zawsze pieniądze, połączą siły, będzie pięknie i uratuje się chociaż jedno życie. Tylko takie pytanko: jak długo jeszcze będę żyła w kraju, w którym obok orła na godle powinien być link do kolejnej zrzutki ratującej życie, w kraju łupiącym ludzi na pierdyliardzie przeróżnych podatków? To jest gaszenie pożaru wiadrem wody. Bo państwo się poddało. Bo wie, że ludzie są dobrzy, że pomogą - napisała Karolina Korwin-Piotrowska.
Zbiórka Łatwoganga została przedłużona do godz. 20:00. Licznik przekroczył już 175 mln zł.